12/21/2017

Hola! Como estas?


  • Cześć. Dawno nic nie pisałem lecz nie mam czasu. Trzeba zacząć uczyć się do sesji, a to nie jest nic przyjemnego.. Szczególnie z Historii  Prawa. Jeszcze po drodze pięćdziesiąt zaliczeń, kolokwii itd.. Jest ostry zapierdol.. Ale na szczęście dzisiaj już koniec zajęć.. Święta moi drodzy idą :P To zabrzmi dziwnie ale nie czekam na święta, tylko na okres po świąteczny bo wyjeżdżam na przymusowe no-people, Mountains and me.  Tak się nie mogę tego doczekać że zaczynam odliczać dni, wyrywając kartki z kalendarza xD Będzie napewno klimatycznie, góry spowodują u mnie banana na twarzy przez cały rok, nikt nie będzie mógł mi tego uśmiechu zepsuć. Najpiękniejsze jest niewidoczne dla oczu, jak to mówią :D Boże ile mam zajęć, a jeszcze samochód posprzątać by jeździć czystym pachnącym pojazdem, odrobić hiszpański, załatwić praktyki w. kancelarii  strasznie dużo tego jest, ale wiecie co? Cieszę się ze mam co robić :d przynajmniej się nie nudzę :D Nie mogę narzekać na brak zajęć. I to motywuje człowieka do dalszego życia, bo przez moment myślałem że już nie mam siły, nic mi się nie chce, a tu nawet zima nie jest szczególnie zła, chyba ze jest odwilż a ja jadę samochodem, wtedy uprawiam sporty ekstremalne, czyt: jazda figurowa na łyżwach (samochodowych) A zmieniałem w listopadzie opony na zimowe... Pech to pech :D Czasami zastanawiam się czemu nadal Prowadze tego bloga, ale to temat na inną notkę, 3 majcie się :3



Wesołych świąt robaczki!