9/30/2016

Coldplay- A Sky Full of Stars


'Cause you're a sky
'Cause you're a sky full of stars
I'm gonna give you my heart
'Cause you're a sky
'Cause you're a sky full of stars
'Cause you light up the path

I don't care
Go on and tear me apart
I don't care if you do
'Cause in a sky
'Cause in a sky full of stars
I think I saw you

'Cause you're a sky
'Cause you're a sky full of stars
I wanna die in your arms
'Cause you get lighter
the more it gets dark
I'm gonna give you my heart

I don't care
Go on and tear me apart
I don't care if you do
'Cause in a sky
'Cause in a sky full of stars
I think I see you
I think I see you

So you're a sky
You're a sky full of stars
Such a heavenly view
You're such a heavenly view...


9/22/2016

Ciarki..

Wiesz, nie boję się mówić o swoich słabościach
Że pod wpływem kompleksów ktoś powie, że to obciach
Że to tanie, że gram na emocjach,
Ale gram na nich tak, że aż czujesz je w kościach
A jak się kończy zwrotka ma w Tobie zostać 
Każda cząstka w sercu kończąc na paznokciach
Wkomponować widok z Twojego okna
I czy za nim są bloki czy las - kwestia nieistotna
Ważne jest to, co widać w Twoich oczach
I w jaki sposób widzisz świat przez nie
Czy czujesz, że każdy cel osiągnąć można,
Czy zamykasz się w swoim małym piek. e
Każdy ma demony, mam je tak, jak Ty
Nawiedzają moje życie i moje sny
Chciałbym się ich pozbyć tak po prostu, pstryk, 
Ale zazwyczaj tańczę z nimi i pieprzę wstyd
Bo lubię być sobą, nawet jeśli stoję w wannie jedną nogą
Patrząc na suszarkę która leży obok
Ale ... i mam to za sobą.

Mówisz mi, że mam różne skłonności
Do depresji, nałogów i buntu,
Nie umiem się dostosować do rzeczywistości
Lecz jak widzisz nie krzyczę "ratunku"
I jest mi dobrze z tym co mam, z tym co mogę dać Tobie
Najchętniej cały świat, brak uprzedzeń to ograniczeń brak
Może to choroba, ale pieprzę cały strach
Pieprzę to, co podpowiada mi rozum
Chcę z Tobą tańczyć na dachu radiowozu
I jak mamy skończyć na dnie, to spoko
Bo mojego dno jak ego jest baardzo wysoko
Gdzieś tam głęboko w chmurach, 
Ponad marzeniami o luksusowych furach
Ponad tym całym przyziemnym gównem
Więc spójrz mi w oczy i powiedz, że mam w głowie burdel
Powiedz mi, że jestem specyficzny, gdy tak naprawdę myślisz, że dziwny
Że moja przyszłość to równia pochyła, którą lecę w dół i nic mnie nie zatrzyma.

9/18/2016

Mazurki

Byłem(Nadal jestem) na weekendzie na Mazurach.
Chuj że była zagranica, bla bla bla
Musiałem wskoczyć na moje ukochane Mazury 
No to jestem :3
Trochę odpocznę od tych głupich myśli które nadal czasem występują
 o  osobie która wgl na to nie zasługuję
naiwność, niestety ..
może napiszę notkę o tym
chociaż sam nie wiem.
więc jak masz sny, myśli  trzeba coś głowę zająć, prawda?

Pozdrawiam :3






9/09/2016

BRUM BRUM...

Witajcie Moi Drodzy! 
Jestem Przeszczęśliwy!
 Dziś Miałem Praktykę I Mamyyyy ZDANEEE :3
Było w chuj stresu, lecz w momencie wyjechania w miasto stres jakby zniknął. Wcześniej oczywiście Teoria zdana 73/74 ^^. Kuba jak się zepnie to zda prawie z maksymalną ilością punktów. Odnośnie dzisiejszej Praktyki..Jak to było?Było ciężko opanować stres, miałem na 13.30. Czekałem do 14.10...I co  zobaczyłem? Z 4 kursantów/kursantki którzy nie zdali...2 kursantki wracały w siedzeniu pasażera... Rozmawiałem z kolegą, który zdawał też pierwszy raz, nie zdał na łuku...Moje przerażenie wzieło kres...Było już dawno po wpółdo 2. Wstawałem i siadałem.. Nie mogłem wytrzymać, z każdą minutą napięcie wzrastało. Nagle....Słyszę moje imię i nazwisko..Wychodzę , Mówię DzieńDobry, i zaczyna się egzamin..Wskazanie zbiornika do układu chłodzącego spoko, światła stopu spoko, łuk spoko,ale górka.....To było coś..strasznego. Nie chodzi oto że mi nie wychodziło, lecz oto że ręczny nie chciał puścić..To było coś strasznego.. Tutaj sprzęgło trzymam, gaz dodaje a nawet obiema rękoma próbuje nacisnąć ten guzik od ręcznego... Siłowałem się z 3 minuty,myślałem że nie wyjdzie, myślę sobie" Kurwa mać, Wujek pomóż" I nagle JEB, udało się. Dobrze że miałem 2 tyś obrotów/min bo bym się zsunął.. Okej Udało się, zjechałem, super ,loko . spoko. Jazda po mieście..Hmmm..Powiem tylko tak. Wiekszych problemów nie było, oprócz dwóch malutkich sytuacji. Kto wie, ten wie. Odstresowała mnie ta jazda, jak już wspominałem wcześniej ^^ A na końcu jeden komplement usłyszany od Egzaminatora i  "Szerokiej Drogi" cholernie dało kopa w dupę. Zależało mi na tym  i udało się. Takie wielkie sukcesy, dają nadzieję(pewność) że powoli i reszta spraw się ułoży....





Wiecie.. Nie lubię pisać czegoś bez dowodów..A tutaj świeży karteczkowy dowód  :3

SIEMAA! :D

9/04/2016

Opowiastka.. Part One.

Wchodzę na blogi, nikt kogo obserwuje nie pisze ciekawych notek. To postanowiłem ja  sam napisać notkę. Dawno tego nie robiłem, co z racji rzadko wrzucanych notek, może być wyczekiwanym momentem. Chciałabym napisać w najbliższym czasie jakieś dwie notki. Co wyjdzie zobaczymy. Ostatio miałem ciekawy sen. Śniło mi się że jestem z moim najbliższym kumplem Michałem na innej planecie. Nigdy nie widziałem tak zielonej, śmiesznej planety. Woda była zielona, było dużo drzew, można było wyczuć że nie jesteśmy sami. Ostatnio dużo rozmawialiśmy o obcych którzy gdzieś mogą żyć tam 96 lat świetlnych od nas, W tym śnie byłem smutny. Chodź miałem taki a nie inny humor, byłem ciekawy nowego świata który mnie otaczał. Był piękny i powietrze było takie ... "nieskazitelnie czyste". Bedąc dawno w lesie, od kilku miesięcy nie czułem tego świeżego zapachu, do którego mogę to z czystym sumieniem porównać. I tak chodziliśmy po łące z  otaczającym nas  lasem, odkrywaliśmy  co róż różne dziwne rzeczy. Drzewo z pniem w górze, trawa  grubości 3 centymetrów, i te dziwe ślady na błocie,a od kilku dni nie padało. To wszystko było dziwne,ale dawało poczucie zaciekawienia, chęci brnięcia wgłąb, dalej. Jako że była to wyprawa , mieliśmy prowiant który każdemu z nas odpowiadał. Zabraliśmy picia różnego rodzaju, lecz nie wiedzieliśmy że grawitacja na owej planecie jest wyższa, i poprostu po przechyleniu butelki z wodą, grawitacja przyciągała ją z wielką silą, stąd też trudności w napiciu się. Po kilku dniach doszliśmy do takiego okręgu wyrytego na polu. Na tym polu znajdowali się ludzie. Było ich conajmniej z 300 jak nie mniej. Była lekka mgła,a my nie byliśmy jeszcze dostatecznie blisko by ujrzeć co dokładnie robią. Gdy podeszliśmy ogarneło nas przedziwne uczucie... Uczucie które należy nazwać dwukierunkowym. Uczucie strachu i wypełniacza serca. Totalnie nie wiedzieliśmy o co chodzi..

- Kurwa  czujesz to?- zapytał Michał..
-Co mam czuć?
-  Masz takie głupie wrażenie że zaraz zobaczysz kogoś , kogo nie chcesz spotkać? Wroga np..?
- Coś czuję, ale nie jestem  pewien co to może być.. nie umiem tego uczucia do niczego dopasować..
Chodżmy dalej, co ma być to będzie
- Ale jak coś, ja stąd spierdalam, nie czuję się tu zbyt pewnie..Może idźmy równolegle. Wiesz...Jakoś tak raźniej..
-Okej, to chodźmy..

Gdy staneliśmy jakieś 3 metry od okręgu, mgła momentalnie zeszła, powietrze jakby zrobiło się cięższe, niebo pokryły ciemne chmury i ten potwory ryk. Ryk który spowodował że straciłem przytomność.. Nie wiedziałem co się dzieje z moim przyjacielem. Po niedługim czasie ocnknąłem się. Stali nademną.. Otoczyli nas. Usiadłem, i widziałem że nad Michałem pewna dziewczyna odprawia magię, krzyknąłem, lecz zignorowała mnie. Pozostali zaczeli mówić jednolitym głosem.

"Fukusui bon ni kaerazu" .    

Oznaczało to bowiem, że nie wróci na tace rozlana z niej woda... To było dziwne. Mieszkałem w Japonii przez kilka lat , musiałem się nieźle domyśleć by zrozumieć o co chodzi. Dziwne było  równie to bo podejrzewałem kim są poszczególne postacie, lecz miały rozmazane twarze. Dosłownie. A dlaczego wiedziałem kto kim jest? Po ubraniach które zapamiętałem, w których często ich widziałem .Byłem totanie przerażony..


 Z dobre 10 minut słuchałem jak powtarzają tą mantrę.. Nie wiedziałem co ma to oznaczać? Po 10 minutach Michał się ocknął, usiadł jak ja i spojrzał na mnie. Nie mogliśmy oboje nic powiedzieć, ten okrąg w którym się znaleźliśmy był w jakiś sposób magiczny, i mieliśmy "zaklejone usta". Serce biło mi wtedy z jakieś 160 uderzeń na minutę. Pytałem w myślach "DLACZEGO JA??!" A ktoś mi odpowiedział "Bo nie zabiłeś myśli, drążysz tunel, nie chcesz zapomnieć." O czym kurwa miałem zapomnieć? O moim życiu które różniło się od takiego prostego człowieka tym że miałem dobrze płatną pracę i mieszkałem sam, bo nie wierzyłem w miłość? 

Mineło  20 minut.. Obudziłem się ponownie z bólem szyji. Nie wiedziałem jeszcze wtedy że to igła wbita w karg spowodowała że zasnąłem. Tych ludzi już nie było, okręgu, ale i Michała nie było.

Szybko wstałem, zacząłem krzyczeć, nawoływać. Zrezygnowany usiadłem oparty o drzewo podobne do dębu. Myślałem, co się tu kurwa odpierdala? Co to ma wszystko znaczyć? Co miała znaczyć ta akcja z tymi ludźmi, komu miało to służyć? W odpowiedzi słyszałem  tylko myśli które mi odpowiadały " Gumon hyakushutsu" - Zbyt dużo pytań

Zrezygnowany zacząłem rozglądać się wokół siebie, przygotowując się na noc...


C.D.N

9/03/2016

Blow My Heart.

I'm just gonna dance all night
I'm all messed up, I'm so out of line
Stilettos and broken bottles
I'm spinning around in circles