3/26/2016

Bóg nie Umarł !

Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał! Napiszę dziś o Jezusie moim dobrym ziomku. Wiem może to nie wypada by na tak laickim blogu pisać takie rzeczy. Jakub może i będzie miał mi za złe ,że nawracam na jego blogu. Ale wierzę głęboko ,że i On się może nawróci. Bardzo mnie dziwi pewien aspekt nie przyznawania się do Boga. Ludzie młodzi dosyć często by wypaść dobrze w swoim towarzystwie celowo nie przyznaje się do Boga. Dlaczego ? Czy ważniejsza jest nam opinia społeczeństwa? Oczywiście wyzwiska typu „Katol” piętnowanie wierzących nie jest przyjemne. Ale to jest przykre to tak samo jak nie przyznawanie się do swoich rodziców. Czy naprawdę stojąc w towarzystwie będziemy stali twardo i nie powiemy cześć Tacie czy nie pożegnamy się z nim bo są z nami nasi koledzy? Hej no chyba stać nas na to ? Wiecie może nie dostrzegacie trudu wychowania czy też samego waszego urodzenia. Ale kiedyś Przemek Kossakowski w swoim programie poddał się symulacji urodzenia dziecka. Chłopak nie wytrzymał tego bólu. Rozumiecie taki facet który przeżył różne inicjacje, nie dał rady. To jest chyba wielki przykład jak trzeba szanować kobiety i matki. Popek nie bez potrzeby śpiewał „prawdziwa dama to twoja mama”. Temu ludziska szanujcie to co macie. Bo nie obejrzycie się jak to stracicie. „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą” tak mówił ksiądz Twardowski. Ale wracając do kontekstu wypowiedzi. Każdy człowiek potrzebuję poczucia bezpieczeństwa, zrozumienia. Wiara w opaczność Bożą nie kiedy naprawdę pomaga nam przetrwać. W dzisiejszych czasach naprawdę to straszne ,że Katolicy z Katolikami sami się gryzą. Ludzie naprawdę ? Przypomnijcie sobie czasy PRL-u co nas jednoczyło ? Kościół! Wiara! Pamiętajcie ,że nie koniecznie trzeba klepać codziennie różaniec. Można mieć różne zdanie o księżach. Ale pamiętajcie to też tylko ludzie. Ale trzeba Bronić swojej wiary i księży, by uchronić się od napływu islamu w naszym kraju. Bardzo piękna akcja jest Ks. Jacka Międlara jak to przenoszą z parafii do parafii bo sprzeciwia się napływowi uchodźców. Ale jeszcze piękniejsza jest akcja obrony. Temu brońmy naszych księży i wiary. Nie dajmy zniszczyć polski naród! Nie pozwólmy by powtórzyły się sceny naszych lokalnych rodaków. Bł Ks. Jerzego Popiełuszko oraz Ks. Stanisława Suchowolca. Pamiętajcie ludzie niewygodni są likwidowani. Ale nie dajmy się ponieść wizji europy. Nie pozwólmy Islamistom gwałcić naszych kobiet. Brońmy naszej Wiary! Jeszcze Polska Nie Zginęła! Bóg nie umarł! Jezus żyje! P.S. Polecam film „Bóg nie umarł” jest naprawdę genialny. Wesołych świąt niech wam Bóg błogosławi może jeszcze poruszę ten temat o ile mi Jakub pozwoli.






#AnonimowyPoeta




Lepiej być samemu niż być z kimś, kto jest tylko w połowie z Tobą albo chce być gdzieś indziej.

kamilev.blogspot.com/2016/03/dlaczego-jestem-singlem.html

Nie mogłem się powstrzymać żeby tego wam nie opublikować. Kamil  zrobił notke o singlu, gdzie wyręczył mnie w pisaniu o tym notki. Podpisuję się pod tym obiema rękoma ;)
 Polecam bloga bardzo gorąco!! :)

3/21/2016

Czas pokaże nam miejsce w szeregu...

Witam. To Będzie Bardziej Taka Informacyjna Notka. Muszę narazie przerwać pisanie postów na blogu z osobistych przyczyn. Nie wiem ile będzie trwała przerwa, czas pokaże. Umieszczę jeszcze jeden wpis, który napiszę Misiak i od tej notki chciałbym zrobić dłuższą przerwę. Pozdrawiam, trzymajcie się cieplutko :*
<3




3/19/2016

How Long ...?


Uwielbiam i nienawidzę takich dni jak ten. Dzisiaj leci druga krótka notka. Tak myślałem dlaczego? Jak długo będzie to trwać? Ten stan?  Chuj go wie...

Jak długo bedę sam?
Jak długo będę cierpiał?
Jak długo to potrwa?
Jak długo będzie takie samopoczucie?
Jak długo bedą wojny , terroryzm?
Jak długo bedą dzieci które cierpią?
Jak długo bedę żył?
Jak długo bedę szcześliwy? Do końca życia czy krócej ?
Jak długo ....


Tak na logiczny rozum są rzeczy, które wyciągają nas z takiego rutynowego życia. Miłość, Przyjaźń na Rodzinie kończąc. Gdy tego braknie, lub jest chwilowy przestój wpadamy często w takie dziwne, smutne nastroje które nie sprzyjają nauce, rozmowie, skupieniu się na rzeczach ważnych. Takie dni mogą nas przytłaczać, ale też potrafią zmobilizować do działania by pokazać ludziom że w naszym życiu jest mało takich momentów, jak już się pojawiają to są po to by przypomnieć nam miejsce w szeregu. Swoją drogą gdyby każdy troszczył się o nas co chwilę, każdy kochał i nikt nie kłamał, gdybyśmy nie mieli zawodu na najbliższych nam ludziach, nie żylibyśmy samodzielnie. Bylibyśmy od innych zależni. Takie dni sprawdzają nas czy potrafimy odnaleźć się w takich sytuacjach i znaleźć sobie zajęcie by taki dzień/ okres szybko się skończył. Każdego dnia powiniśmy powtarzać sobie " Hej XYZ, Ja Żyję, Kolejny Dzień Który Jest Wielką Niewiadomą!" Uważam że jest to niezwykle wspaniałe uczucie, odkrywać coś na nowo, zawsze znajdzie się coś co da nam powód do poznania czegoś nowego, do kształcenia swojej osobowości. Należy zacząć słuchać swojego serca, rytmu jego bicia. Jest wiele smutnych rzeczy które otaczają nas z różnych stron. 


Smutne jest to, że dwie osoby które są sobie przeznaczone przez los żyją osobno
Smutne jest to, że jest tyle bitew, wojen, katastrof.
Smutne jest to, że żyjemy w swoim świecie zapominając o innych
Smutne jest to, że dajemy od siebie bardzo dużo, a nic nie otrzymujemy w zamian
Smutne jest to, że kochamy kogoś , a ten ktoś od nas odchodzi, pokazując nam fucka, oznaczającego że nas nie kochał.
Smutne jest to, że jest tyle patologii na świecie. Matki/ Ojcowie nadużywający alkohol, głodne dzieci, przemoc w rodzinie.
Smutne jest to, że jesteśmy egoistami, i targamy na swoje życie, zapominając o innych
Smutne jest to, że żeby zaznać pełnie szcześcia ,wielu uważa że są potrzebne pieniądze
Smutne jest to, że pieniądz rządzi światem, ludzie zapominają o miłości, przyjaźni
Smutne jest to, że...




Ja kocham ten świat, nie wiem jak ty
Ten, który  uczy mnie jak żyć prawidłowo
Ucząc się na błedach, łzach, krzyku, cierpieniu
Udoskonalam swój hart ducha
Swoją siłę którą pragnę nie raz pokazać całemu światu
lecz często jest to nie możliwe.
Kocham tych ludzi
którzy mnie rozśmieszają, pytają mnie co u mnie słychać
nie zapominają o mnie
Żyją obok mego ramienia, krocząc ze mną krok w krok
Kocham moją rodzinę, która może nie jest doskonała
ale mogłem na nich liczyć, czuć ich miłość ,wsparcie
Kocham tą naturę, wiosnę która budzi się do życia
lato które daje promienie słońca
jesień która jest kolorowa ukazując tak swe oblicze
zimę która jest sroga, ale daje szanse na rozgrzanie się, poczucia ciepła..
Kocham muzykę do której mogę się ucieć, otulić, popłakać, pośmiać, wyszaleć
która daje mi poczucie wolności.

Kocham jeszcze wiele rzeczy a ty? 

 Kogo lub Co kochasz?










Niecodziennie...

DzieńDobryyy ! Piszę drugi raz tą samą notkę, bo rzeczywiście była trochę niepoprawna? Dzisiaj chcę nawiązać do jednego filmiku , który ostatnio się pojawił na internetach. Wzburzył on wielkie kontrowersje. Ja sam nie widziałem wcześniej niczego takiego. Mówię tutaj o malującym się facecie. Gdy to zobaczyłem myślałem że jebne. Facet który mówił o podkładzie i innych duperelach, a ja do niedawna nie wiedziałem do czego to służy. To jest poprostu pedalstwo. Nie rozumiem takich Ludzi. Znam homoseksualistów, i oni jakoś nie stosują make-up'u.  Uważają to za rzeczy kobiece. Oni poprostu wolą facetów, i tyle. Ale nie dzielą się tym z całym światem.  Tak samo nie rozumiem do końca jak można być bi...Kochać się z facetem i dziewczyną. To dla mnie osobiście rzeczy niepojęte. Swoją drogą , kurwa, dlaczego ja o tym piszę?  Dlaczego poruszam taki temat?! "Te sprawy" są rzeczami niepojętymi. Wiele ludzi (w Polsce) się sprzeciwia małżeństwom par homoseksualnych, adoptowaniem dzieci. Co do małżeństwa , czemu nie? Nie robią nikomu krzywdy (w porównaniu do pedałów) , mają pełne prawo do szcześcia. Co do adoptowaniu dzieci, w sumie sam nie wiem, mam neutralny stosunek do tego. Jako że to temat tabu, pisząc to sam dziwnie się czuję poprzestane na tym co napisałem. To moja opinia, nie każdy musi się z nią zgadzać. Jeżeli ktoś jest zainteresowany filmikiem tego chłopaka, gdzie ja osobiście się "poryczałem" ze śmiechu, ale też miałem takiego facehoofa jakiego jeszcze nie miałem w życiu, pisać na priv, podeślę. Zresztą to już zapewne widziało bardzo wielu z was. (do kogo ja piszę ? lol)


Jestem troszkę wkurwiony tym, że dziś spadł śnieg. Niestety Marzec jest wybredny. Raz piękna wiosna, słoneczko ,kiedy człowiek czuję że żyję, a raz taki suprise, w postaci dzisiejszego śniegu. Jakieś pół godziny temu przestał padać. nadal niestety leży. Miałem iść do sklepu, lecz nie wyjdę, no poprostu nie. Czeka mnie nauka iii może w końcu bedę miał czas na poczytanie Ręki Mistrza...=]





PS: Misiak, Dzięki Jeszcze Raz! :]





Boże mam fazę na jego najnowszy album :3

3/17/2016

Kocham! AvB Forever!


See
When you're holding on to all that
You can't be
Know that all there is to gain lies
Within arm's reach
For the flaw lies in your head not in your heart
See
How the darkest night will soon
Bring light again

Now we're heading up high
Where no harm will get in our way
Will we ever touch ground again?
Now it's a long way down
Now we're heading up high
Where no harm will get in our way
Will we ever touch ground again?
Now it's a long way down
Now it's a long way down

See
When you're holding on to all but
You can't breathe
Know the dawn lies in your hands
Just let your heart speak
And the darkest light will soon
Burn bright again

Now we're heading up high
Where no harm will get in our way
Will we ever touch ground again?
Now it's a long way down
Now we're heading up high
Where no harm will get in our way
Will we ever touch ground again?
Now it's a long way down
Now it's a long way down

We won't go in, we won't go
Why end it? why end it?
We won't go in, we won't go
Why end it? why end it?

Now we're heading up high
Where no harm will get in our way
Will we ever touch ground again?
Now it's a long way down
Now it's a long way down

We won't go in, we won't go
Why end it? why end it?
We won't go in, we won't go
Why end it? why end it?

3/12/2016

Only One..



My eyes are painted red
The canvas of my soul
Is slowly breaking down again
Today I heard the news
The story's getting old
When will we see the end?

Of the days we bleed
For what we need
To forgive, forget, move on
Cause we've got

One life to live
One love to give
One chance to keep from falling
One heart to break
One soul to take us
Not forsake us
Only One
Only One

The writing's on the wall
Those who came before
Left pictures frozen still in time
You say you want it all
But whose side you fighting for?
I sit and wonder why

There are nights, we sleep
While others they weep
With regret, repent, be strong
Cause we've got

One life to live
One love to give
One chance to keep from falling
One heart to break
One soul to take us
Not forsake us
Only One
Only One

Just you and I
Under one sky

One life to live
One love to give
One chance to keep from falling
One heart to break
One soul to take us
Not forsake us
Only one

One life to live
One love to give
One chance to keep from falling
Only one
One heart to break
One soul to take us
Not forsake us
Only one
Only one

3/10/2016

Brak Tytułu.

Ej to straszne, kiedy czuję się jak rozwiany, przełamany na dwie części emocjonalne , nie potrafiący odnaleźć się w tym burdelu. Przepraszam, miałem nie pisać o sobie, lecz dzisiaj zrobię wyjątek. Muszę to napisać, poprostu muszę. Sam uważam że gdzieś musi być to zapisane, to co siedzi we mnie. Niezwykle ważną sprawą jest prowadzenie bloga, który daje poczucie stabilności, pomaga wyrazić emocje. Taki też jest mój blog. Jest to blog przyszłego 20 letniego studenta, który piszę bo robi to co uważa za największą powinność- wyrażanie siebie. Ludzie w różny sposób wyrażają siebie. Taniec, Śpiew, Pisanie blogów, Rysowanie, oraz wiele innych rzeczy. Ja w tym momencie czuję się strasznie źle. Bardziej skupiałbym się na sferze fizycznej. Psychiczna jest jako tako opanowana, ale i jej zdarzają się drobne wpadki. Zaczynając od początku. Jestem Kuba, mam 20 lat, chodzę do Technikum im. Stanisława Staszica -profil Technik Informatyk. Moją przyszłość na początku nauki w szkole średniej wiązałem z informatyką, lecz człowiek uczy się całe życie, niektóre sprawy dochodzą do nas pod koniec naszych działań :czyt "nauki". Chciałbym pójść na prawo w Warszawie. Dlaczego prawo , oraz dlaczego stolica? Prawo, Sądy, Cała ta otoczka od zawsze mnie fascynowała. Jako że jestem człowiekiem, który lubi pomagać innym ludziom, chciałbym bronić lub może  skazywać różne osoby, czyniąc świat lepszym? Kodeksy, paragrafy. Lubię to czytać, poznawać niedociągniecia, różne niuanse artykułów. Może to nie będzie to samo co z informatyką, którą interesuję się od prawie małego dzieciaka, jest moim hobby, lecz zainteresowanie prawem jest tym kierunkiem. Nie mam innych alternatyw które mógłbym wziąć jak się nie dostanę. Były, oczywiście osoby , które mówiły " Kuba zastanów się , a jak nie zdasz?" Nie przyjmuję do siebie takiej wiadomości, chyba jak to nie daj boże nastąpi, wtedy bedę się zastanawiał nad tym. Narazie przyjmuję że zdam. Nie wiem czy robię prawidłowo, lecz przez pryzmat mojego życia takie postępowanie jest myślę godne podziwu przezemnie samego. Sam się dziwię że mam tyle samozaparcia, że wierzę w swój sukces. Dlaczego Warszawa? Kocham to miasto, swoją drogą uwielbiam duże miasta, jak coś się w nich dzieje. Ruch, Hałas, jest dla mych uszu, miodem. Nie wiem czemu. Pod tym względem jestem dziwny. Warszawa od zawsze mnie fascynowała, była dla mnie miastem "szybkiego rozwoju oraz sukcesu". Kocham chodzić po starym mieście, zwiedzac Warszawę. Drogie w utrzymaniu miasto, nie ukrywam, lecz mam rentę po moim zmarłym tacie, która powinna wystarczyć na malutki pokoik w jakimś przytulnym mieszkanku. Niestety nie mam dzianej mamy , która płowi się w rozkoszy w pieniądzach , więc bedę musiał starać się o Stypendium Socjalne. Swoją drogą, zawsze zazdrościłem innym tego że ich rodzice finansowali im studia. Można by rzec że czułem się trochę gorszy. Na szczęście , to było już dawno. Wiem doskonale, że gdyby mojej mamie życie potoczyło się inaczej, byłyby pieniądze. I tak wiem że stara się jak może, a z tej pracy co teraz ma i tak będzie mi dawać parę groszy. Dam radę. Wracając jeszcze do Warszawy, chciałbym tam zacząć nowe życie.. Białystok  jest moim miastem które zawsze bedę miał w sercu, bo przecież tu się urodziłem, spędziłem całe dzieciństwo,  lecz mam tu moje ex , osoby które mnie nie lubią, nie tolerują? Tyle złych wspomnień, ale też i dobrych. Niestety zrozumiałem , że nie potrafię odciąć się  od przeszłości.Chcę zacząć nowy rozdział w życiu. Taki jest mój cel. A jak wyjdzie, zobaczymy. Trzeba być dobrej myśli, bo ciągle się dołując też popadamy w depresyjne stany, a to nie wróży dobremu funkcjonowaniu w życiu. Przeanalizowałem swoje wcześniejsze notki. Mam swój  taki mały fetyszyk , kiedy lubię wrócić do tego co pisałem pare msc, czy nawet rok temu. W wielu notkach przewijają się te same tematy. Nie mam sobie za złe, że ciągle piszę o tym samym. W poprzedniej notcę, napisałem że to jest w jakimś stopniu "terapią" i motywy,  które się powtarzają dają mi większą kontrolę nad czym trzeba jeszcze popracować.

Tak naprawdę okłamuję siebie, mówiąc że jestem szczęśliwy. Do pełni szczęścia jeszcze daleko, może zmienię płytę i nazwę to "lekką stabilizacją". Zauważyłem że gdy nie mam presji innych ludzi, daje mi to większą motywację, bo wtedy siedzę "sam na sobie", a nie na innych. Skupiam się tylko i wyłącznie na sobie, a to teraz jest najważniejsze. Miałem stany poddepresyjne, dwie próby samobójcze. Ale żyję, chodź czasem się żyć odechciewa, jednak coś mnie trzyma. Nie wiem co, lecz nie bedę w to głebiej wnikał. Zacząłem terapię.. Pisałem już o tym. Wcześniej broniąc się, że sam sobie poradzę, znów okłamywałem siebie( chyba to lubię :p) Było kilka impulsów do tego by zacząć tą formę pomocy. Sam pewnego dnia , usiadłem i zapytałem siebie, co jest nie tak? Coś wewnątrz mnie odpowiedziało że jest to bliżej nie określone , lecz było dużo spraw które przczyniły się do tego że zachowujesz się tak , a nie inaczej. I tamten dzień "poruszył mną".   Po raz trzeci okłamałem siebie,  że poszedłem na terapię, by było nam lepiej w związku, lecz robiłem to dla kogoś, a o sobie zapominałem, może dlatego też wole być teraz sam. Muszę podreperować siebie, wiem oczywiście o tym. A wchodzenie w nowy związek, przysporzy mi wielu niepotrzebnych pytań, działań itd. Miłość miłością, lecz wiadomo że w fazie zauroczenia robimy przeważnie coś DLA KOGOŚ, a o sobie możemy zapomnieć. To się dzieję samoczynnie, bo chcemy być zauważeni, dać coś od siebie. Właśnie! Dawać coś od siebie, ale czy brać dla siebie? Wielu ludzi, w tym ja dawało dla kogoś bardzo dużo, lecz mniej brało dla siebie. Skala powinna być wyrównana, a jest najczęściej  przechylona w stronę dawania. To jest błąd.


Inną sprawą którą poruszymy na dziś jest wchodzenie , śledzenie byłej. Zdarza mi się nawet wchodzić na jej bloga po parę razy, na instagrama. Sam nie rozumiem, dlaczego to robię, lecz jestem na siebie zły. Takie czynności przypominają mi o tym co było, a przecież miałem zostawić przeszłość za sobą, tak ? No najwidoczniej się nie da. Walczę z tym, narazie nie odnalazłem złotego środka na poprawę tej sytuacji. Czemu mnie do jasnej cholery interesuję co u niej słychać? No właśnie,  wchodzę i jest taki mały wkurw, wściekłość że mam ją gdzieś, tyle cierpienia, smutków, płaczu, żalów przez nią, a ja wchodzę. Może jest parę niedokończonych zdań, sprawy które miały być załatwione, a niestety nie zdążyły się sformalizować. Czuję się jakbym miał jakąś nadzieję że może to wróci? Dzizys Krajs, co tu się odpierdala O_o Muszę o tym porozmawiać z moim terapeutą, bo nie potrafię jak widać sam sobie poradzić z tym problemem. Z tego, ale głównie z innych powodów, jestem na terapii. Wiem że ona wskaże mi drogę, bo oni nie wyleczą mnie. Wyleczyć się muszę sam. Oni wskazują drogę, którą mam pokroczyć, ku lepszej jakości, życia, ale nie załóżą moich butów i nie pójdą za mnie. To było by za łatwe. Każdy by tak chciał :)


Niedługo wypłata.. Chciałbym zrobić sobie tatuaż. Muszę zorientować się z cenami i zobaczymy co z tego wyjdzie. Będzie to napis. Tatuaż dla mnie, nie dla innych. Chciałbym, by oznaczał dla mnie coś bardzo ważnego, przypominającego o czymś. Pożyjemy, zobaczymy


Alan Walker-Faded
Płacze przy tym...Ehh, Bycie wrażliwym.. ^^
Avicii- Pure Grinding
Układam w wolnych chwilach do tego choreografie :)
Beka :D


3/07/2016

"Dobra książka to rodzaj alkoholu - też idzie do głowy"

Dobry Wieczór. Dziś jest ten dzień , kiedy wracają notki tematyczne. Mam parcie na pisanie, więc nie spoczywam na laurach i piszę co mi po głowie siedzi. Dzisiaj chciałbym napisać o książkach. Jako że ja osobiście do niedawna mało czytałem, teraz troszkę się to zmieniło. Książki...Dla jednych dziwne zainteresowanie, dla drugich inny świat. Ja należę do tego drugiego świata, co niedawno odkryłem. Są przeróżne książki , to jest jak z gustem muzycznym, każdy człowiek lubi co innego. Kryminały, Dramaty, Romansiłda, Autobiografie, Thillery, Horrory , Fantastyczne i wiele przeróżnych książek. Każdy powinien przeczytać każdy z gatunków by wiedzieć co mu naprawdę pasuję. Autorzy oczywiście też są bardzo ważni. Stephen King,Grishman, Hanna Krall,Harlan Coben. To tylko niektórzy z wspaniałych pisarzy którzy potrafią wciągnąć czytelnika fabułą w swoich książkach. Ja teraz jak mam wolny czas czytam Rekę Mistrza, Kinga. (UWAGA SPOJLER....) Opowiada ona o mężczyżnie który doznaję wypadku, przez co jego życie się zmienia. Jestem na początku książki lecz już mi się strasznie podoba. Jak bedę jak wolniejszy czas bedę czytał. Następna lektura w kolejce jest to Bezsenność też jego autorstwa. Uwielbiam tego pisarza. Uważam Osobiście go za jednego z najwybitniejszych pisarzy jacy są. Gdy byłem młody strasznie dużo czytałem. W wieku 8 lat przeczytałem calą sagę Harrego Pottera, co uważam za niemały wyczyn. Nie wiedzieć czemu wraz z wiekszą liczbą lat na moim karku przestawałem czytać.. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Pamiętam że w wieku 13 lat przeczytałem  1 część Eragona Christophera Paoliniego, później obejrzałem film. Powiem szczerze , przez tamte doświadczenie , nienawidzę oglądać filmów na podstawie książki. Mają tak mało szczegółów , filmy są "okrojonymi książkami" a wiekszość ludzi robi tak że najpierw ogląda , a potem czyta, co dla mnie osobiście jest bezsensem. Człowiek powinien czytać bo wtedy jest bardziej ja to nazywam "mądrym", zna wiekszy zasób słów, jest  oczytany, a nie muszę chyba dawać plusów czytania , prawda? : ) 

Również lektury szkolne nie są takie najgorsze. Dziady , Pan Tadeusz, Wesele, Przedwiośnie. To są nasze epopeje narodowe. I każdy polak powinien je znać ;> Ja ze szkoły uwielbiam Literature Międzywojenną. "Zdążyć przed Panem Bogiem" "Medaliony" itp. Wspaniałe książki które opowiadają o trudach żydów, wojny i całej otoczki związanej z sytuacją wojenną.




Może poczytam sobie coś ?:>







<3 :)
Nie możesz się wkurwiać jak patrzysz w lustro rano 
Musisz mówić sobie że jesteś maestro 
A ci pojebani ludzie są tylko Twoją orkiestrą 



3/04/2016

Operation...Wait Minute!

DobryWieczór. Witam wszystkich czytelników tego bloga. Piszę ze szpitala w którym  aktualnie  leżę. Piszę z środka mojego serca w środku nocy gdzie wena osiąga szczyt. Tak jest. To jest chyba najlepsze co człowiek może zrobić. Pisać co czuję, oraz jak jest. To sprawiedliwe. Czytają to ludzie którzy chcą wiedzieć co u mnie. Nie powiem wam co słychać. Bedą to wiedzieć osoby które do tego upoważnię by wiedziały. Które są godne wiedzieć. Postaram się tak robić. Jak wyjdzie- zobaczymy. Jeżeli nie spróbuję , niestety się nie dowiem. Piszę bo lubię, chcę, potrzebuję. Sam nie wiem do końca czego chcę, lecz wiem że jest to we mnie głęboko ukryte jakby schowane za osłoną nocy. To sprawia że jestem zagubiony w tym co robię, co myślę, co mówię. Nie życzę tego uczucia nikomu, naprawdę. Każdego dopada chwila gdzie nie wiemy gdzie się podziać. Gdzie nasze myśli opierają się na  człowieku, rzeczy itd, a my nie wiemy jak wyjść z tego bagna. Potrzebni są inni ludzie. Którzy wskażą nam drogę ku lepszej przyszłości. Podając dłoń , ścisną tak mocno , że nie straszne będzie im siłowanie się z żywiołem który nas spotkał. To sprawia że mamy nadzieję. Nadzieję na lepsze jutro, ku dobrej przyszłości, która czeka na nas z otwartymi ramionami, Tylko my interpretujemy jak bardzo przyjaźnie to na nas czeka. Czy Potrafimy przeciwstawić się złemu wrażeniu i zaufać przyszłości? Czy będziemy szli w zaparte wiedząc co nas czeka. Ja osobiście nie chce myśleć co będzie jutro. Mam milion różnych możliwości. Mogę umrzeć , mieć wypadek. pokochać kogoś, bla bla bla. Te bla bla bla to jest wasza własna możliwość przyszłości. Ona tak do końca nie będzie za was decydować. Możecie mieć na nią delikatny wpływ, coś co poruszy ją w tym kierunku jaki chcecie. To ważne by umieć  się dystansować i działać w słusznej sprawie. Nie mówmy ja musze...Tylko ja chcę. To ja chcę by w moim życiu była miłość, szczęście, radość. Pod różną postacią. Ale ja nic nie muszę. Nikt mi nie może przeżyć mojego życia, podejmować za mnie decyzji. To ja jestem kowalem swojego losu i moje decyzje są decyzjami ostatecznymi. Jestem człowiekiem, i jako człowiek umrę. Szpital czyni ze mnie wojownika który walczy. Tyle porażek, nieudanych prób, płaczu, to nie poszło na marne. To zbudowało we mnie egoistycznego człowieka który nie daje sobą pomiatać. Nie daje wejść na głowe jakimiś barachło ludźmi. Jestem Jakub Nosal i chcę by każdy czytający mojego bloga wiedział że nie ma prawa mnie niszczyć, oceniać,  krytykować. Zostawcie to dla siebie, bo ja osobiście nie bedę słuchał waszych pierdolonych monologów na temat mojego postępowania, tego jaki jestem. Jeżeli komuś się coś tutaj nie podoba, nie zgadza się , po jakiego chuja tutaj wchodzi? Czy warto denerwować się i potem klnąć w myślach jaki on jest okropny, co myśli na temat  ludzi, sytuacji, miejsc itd? Nie. Nigdy nie jest warto poświęcać moich i waszych nerwów na niepotrzebną dyskusję. To idiotyczne. Tak samo jak wchodzenie na tego bloga by dowiedzieć się co u mnie słychać. Nie chcę by ktoś czytał i wiedział. Powtórzę się, piszę to dla siebie nie dla ciebie, nie dla mojej rodziny, przyjaciół. Kto chce niech czyta, jeżeli mu aż tak nudzi , lecz niech nikt nie robi z tego sensacji, bo nie jestem żadnym celebrytą, jestem człowiekiem który jest taki jak ty i inni zwykli ludzie, i jeżeli masz zamiar czytać to w celu zaspokojenia ciekawości mojego istnienia, to proszę cię, wyjdź , zajmij się swoim życiem, jak tak bardzo nie widzisz że czytając , dowiadując się,i chcąc wiedzieć co u mnie zaniedbujesz swoje.Dziękuję a teraz idę spać, bo chcę odespać ten ciężki , pełny popierdolnika tydzień. Siemanko!