1/26/2016

Nonkonformizm...

Jest zimowo, śnieżnie, i strasznie zimno... Tegoroczna zima sprawia wrażenie takiej która nie odpuszcza łatwo.. Nie chce się wychodzić na zewnątrz, ponieważ jest ślisko, wiatr wieje w oczy, jest na ogól nieprzyjemnie, i nikomu nie życzę marźnięcia na dworze. Siedząc w domu jest mi zimno, trzęsę się, siedząc okryty kocem, i paroma kurtkami które sprawiają wrażenie że jest mi cieplej. 3 Dni temu miałem studniówkę, z której później dodam zdjęcia gdy dostanę je w lepszej jakości. Powiem tak: Jeszcze tak w życiu się nie wytańczyłem. Długo się zastanawiałem nad wyborem partnerki, gdy pojawiła się w moim życiu Zuzia, nie wachałem się ani chwili. Czułem w głebi siebie że to na nią czekałem. Zaprosiłem i się nie rozczarowałem. Można by rzec, że spędziliśmy ten wieczór razem, tańcząc praktycznie ze sobą. Zdarzały się piosenki, wyjątki, lub inne osoby,ale to naprawdę rzadko. Ogólnie studniówka była bardzo udana. Pośmiałem się, pobawiłem, z miejsca mogę życzyć takiej studniówki każdemu pokolei. Oczywiście studniówka nie byłaby tak udana bez niej <3 więc mogę z miejsca podziękować za wspaniałe chwilę, które nas zbliżały do siebie. To takie Cudowne.! :) Ostatni mój okres to jest tak zwany okres przejściowy. Poznawanie się z moją dziewczyną, wychodzą różne różnice między nami. lecz już wiem że nie chce żadnej innej dziewczyny w moim życiu! Jestem z nią szcześliwy, chociaż szczęście to pojęcie względne z różnych powodów. Staram się być przykładnym chłopakiem, pełnym czułości, miłości oraz pierwiastka wariacji. Sprawiam wrażenie niedostepnego, lecz cieszę się z tego. Wszystkie dziewczyny które mi się podobały ,zeszły na drugi plan, bo podoba mi się tylko Zuzia. Podnieca, a zarazem uspokaja. Jest aniołem ubranym w sweterku diabełka który czasem lubi dogryźć. I to jest fajne bo ciągle "grzecznym" być też nie dobrze. Mam wrażenie jakby nasz etap związku, znajomości przeszedł na wyższy poziom istnienia. Cieszę się ogromnie z tego , bo zależy mi na tej dziewczynie. Chcę jej szcześcia, być przy niej , trwać w biedzie i szczęściu. I'm Happy, you can't this note? :>

1/18/2016

Dziękuję to za mało.

Dawno nic. nie pisałem więc postanowiłem, bo wiele osób mnie oto prosiło. Proszę bardzo. Na wstępie chciałbym zaznaczyć ze u mnie wszystko w porządku. Ogrom nauki który mnie przytłacza to wierzchołek góry lodowej. Korki które muszę załatwić, egzaminy, stres. Lecz wiem że mam moją dziewczynę obok siebie, która mnie wspiera. Mam przyjaciół którzy codziennie do mnie piszą,  pytając się o mój humor. Mam rodzinę która nie ważne jaka by była jest i uważam że to jest ważne. Szczęście przypłynelo wraz z pojawieniem się Zuzi, tak z nikąd i nie chce wypuszczać tego z rąk. Chcę wspierać, pomagać, byc dla kogoś oparciem. Chcę być zawsze przy Zuzi, trzymając ją za rękę, być wielkim wsparciem, by wiedziała ze jestem pierwszą osoba do której zadzwoni jak będzie miała problem, chce by moi przyjaciele wiedzieli ze mogą na mnie liczyć, bo to ludzie sprawiają że moje życie toczy sie dalej a nie stanęło w miejscu. Chcę żyć i mieć wokół ludzi których kocham. Niech któryś debil powie mi że życie bez ludzi jest możliwe. Odpowiem mu że nie. Ja, samotnik chodzący i nie mający za wielu znajomych, nie ufajacy ludziom, mający trudny charakter. Znam wielu ludzi..Złych i dobrych. Dlaczego mam odwrócić się, porzucić moich przyjaciół i moja dziewczynę, bo tak uważam, bo chcę żyć sam?  To równie można sie zabić, bo życie samemu jest niemożliwe. Wychodzimy, Nawet po zakupy, bo jeżeli chcesz żyć sam - umrzesz. Ludzi spotykasz, stykasz się z nimi i tutaj nie chodzi o same spojrzenia, przecież pani kasjerka mówi ci cenę ale ty i tak będziesz stał przy swoim. Co. jest i moim problemem, że do mnie wiele rzeczy nie dociera. Wiem. Cholernie tego nie lubię, ale niestety taki mam  charakter nad którym pracuje i powiem tak... jest dużo lepiej niż było sprzed kilku miesięcy. Przyjaciele stali przy mnie, kiedy byłem "sam"  i czułem się samotnie mimo tego że stali obok. To straszne, wiem lecz żałuję ze bylem ślepy i ich nie zauważyłem. Teraz staram się poznawać nowych ludzi, otaczać sie pozytywnymi ludźmi, którzy sprawiają ze u mnie pojawia się uśmiech, staram soe likwidować wampirów energetycznych którzy wyssysaja energię, mimo że sa dobrzi. Mimo że jestem ateista - agnostykiem, no właśnie, sam sie przekonałem.  To straszne,ale prawdziwe, potwierdzone info od Jakuba Nosala. Mówię jak jest. Białystok! Jutro nowy dzień na który serdecznie zapraszam. Mimo że sam potrzebuje fachowej pomocy, sam nią niose. Trzeba mieć nie lada charakter, prawda? fakt, to wyczerpujace, lecz gdy widzisz uśmiech drugiej osoby, robi się tobie lepiej, stajesz sie spełnionym człowiekiem, nazywam to inwestycją na lata, bo dobro procentuje, warto być dobrym człowiekiem, bo dobro wraca, ale niestety i dobro ma inne oblicze. Trzeba być  "zimnym"  by móc pomóc, bo sami nie damy rady pomóc drugiej osobie. Tego się ciągle uczę, bo jest to ciężkie, lecz narazie angażuje się w pomóc wsparciem, byciem z kimś. Kocham przytulać rodzinę, przyjaciół,Zuzię, która Wiem że ona tego potrzebuję,  bo kto nie potrzebuje czułości? :)  daje jej to całym sercem, jestem z nią, bo cholernie mi na niej zależy, nie chce żadnej innej, chce ją w całej okazałości. Lubię w niej brązowe oczy, bo są bardzo śliczne, jej pociagłą twarz która ślicznie odbija się od światła i. sprawia że moje serce wariuje. Lubię jej przeslodki uśmiech.  Jestem szczęśliwy,mimo problemów, kiedy jestem z przyjaciółmi, rodzina, Zuzia,  nie czuję, nie widzę ich. Chcę tak więcej. Mogę sie wygadać, powiedzieć, być wysłuchanym. Każdy tego potrzebuje, bez ludzi daleko nie zajdziemy. Niestety tak, juz stworzony jest świat i za to go kocham, że mimo błędów które popełniłem ludzie nadal są przy mnie, bo zrozumiałem ze bez nich byłbym nikim.

Pochwalę się, bo taką dziewczyną, to aż grzech tego nie zrobić :D :*

1/09/2016

Ja myślę,lecz życie jest piękne..

Siedzę i rozmyślam.  Wnioski nie wysuwają mi się same lecz po głębszym zastanowieniu się nad paroma rzeczami które by być może należy zmienić. Lecz nie wszystko. Ten cały czas który poświęcam na szukanie w głowie rzeczy a czasem możliwości. Ktoś na terapii zapytał sie czego się boję. Odpowiedziałem że najbardziej boję sie utraty bliskich mi osób. To jest najgorsze co może mi się przytrafić. Życie bez bliskich osób  jest chore i bez sensu a ja tak żyłem przez długi czas.. Dzisiaj kompletnie nie myślę, myślenie mi sie wyłączyło, chciałbym siedzieć i gapić się w ścianę bezwiednim wzrokiem szukając sensu tego co robię. Na codzień myślę o niej, nie przestając w sumie na moment, zaczyna być to częścią tego co robię na codzień. Może inni o mnie tak nie myślą jak ja o nich.. może wymagam za dużo, nie wiem  Mimo tego jestem szczęśliwy. Poprostu, poszedłem ostatnio do lasu i wykrzyczałem to co chciałem...Niedługo studniówka.. Nie mogę się swoją drogą doczekać.. Szukałem długo wyjątkowej osoby takiej którą będzie partnerka którą ze się tak wyrażę będę z niej dumny i będę sie dobrze bawił. Mam nadzieję ze zabawa będzie przednia mimo tego ze chcą pić alkohol. Ja nie chcę. Chcę udowodnić ze się da bawić bez alkoholu. Chcę zacząć żyć od nowa, trochę sie zresetować.. Szukalem, szukałem i nie znalazłem. To mnie znaleziono. Poprzez mój okropny wygląd wiele osób postanowiło do mnie napisać. Ale zwróciłem tylko uwagę tylko jednej osobie. Coś mnie zaintrygowało, poruszylo, powiedziało "idź, warto, uwierz mi". Bałem sie, cholernie, ale byłem też trochę naiwny, ale swoją drogą nie przeżyłem rozczarowania. Mimo kilku dni znajomości, pocałowałem ją... Odleciałem.. Dlaczego?  Nie wiem. Pierwszy raz sie tak czułem.. Chcę latać, trzymając ją za rękę, potrzebuję pomocy, miłości, zrozumienia. Chcę tego i oto  proszę, nie chce by coś zmieniło we mnie, chce tak mało a zarazem tak dużo
. Nie każdy potrafi dać mi szczerze tego czego chce,  poszukuje całe życie. To sprawia ze moja motywacja nigdy nie gaśnie... Już to znalazłem, teraz daje komuś dobre argumenty że to był dobry wybór. Opieka, Czułość  Miłość.. 3 sprawy a jak bardzo potrzebne. Kocham, Czuje, Osiągam.

1/04/2016

My short story..

Cześć! Dawno nie było żadnej notki, więc myślę warto napisać kilka szczerych słów. Powiem tak: Jestem szczęśliwy, poprostu, pomimo tej chandry i choróbska, które złapałem. Zaprosiłem moją dziewczynę na studniówkę, swoją drogą marząc wcześniej o takiej dziewczynie /partnerce również na studniówkę :) Jest śliczna, cudowna, niezwykła, niezwykle słodka, straszliwie jestem happy że wybrała mnie.. To niczym dar z niebios. Really. Kilka dni i nie było potrzeba więcej by powiedzieć "tak chce z tobą być".  Dla mnie osobiście nie ma to większego znaczenia czy po kilku dniach czy po miesiącu. Liczy się to ze obie osoby tego chcą. Mam nadzieję że ten związek wypali, bo straszliwie sie zauroczyłem...Awww... Swoją drogą chciałbym wszystkim życzyć spoznionego Najlepszego w roku 2016 :)  Dużo osobistych sukcesów, osobistych i tych zawodowych. Dużo uśmiechu, szczęścia, pomyślności.. Swoją drogą miałem naprawdę świetny sylwester. Chyba najlepszy w życiu :D i zacząłem  wysmienicie rok z nią <3.  Swoją drogą kocham tą euforię.. Jest niezwykła, przecież w końcu mogę oddać serduszko, czego w głębi siebie potrzebowałem. Mam nadzieję że będziemy długo i szczęśliwi że mamy siebie. Zaufanie, Szczęście, Miłość.  Sweet Zuśka :* Próbuje znaleźć czas na jakieś nagrywki, ale ostatnim czasy nie jest to możliwe, poza tym jest przerwa z bitami, więc narazie mam przerwę w rapowanku :p Chce sie cieszyć szczęściem, zbudować coś trwałego, bo wiem ze mnie na to stać, i na wszystkie przeciwności mówię nie.! Nie chcę by już nic mi nie przeszkodziło cieszyć się tym co jest., poprostu tego nie chce! Chcę wspierać i być wspieranym. Chce z tego wyjść.. Nie sam, lecz z przyjaciółmi i dziewczyną które mam wielką nadzieję ze mnie nie opuszczą. Bo wiem że jestem wartościowym człowiekiem a wiele rzeczy mnie niszczylo lub robi to nadal. Nie chce już tak żyć. Chce kochać i być kochanym przez bliskich mi ludzi..