11/22/2015

Poeta chce wykrzyczeć myśli krążące wokół jego duszy...

Hmmm chcę napisać o Szczęsciu, Pięknie, Miłości, Klasie i o Sobie :)
Dlaczego to piszę ? Chciałbym uwolnić z siebie masę emocji które drzemią we mnie, być może to mi pomoże. Będzie w jakimś stopniu terapią. Ogólnie jestem bardzo pogodną osobą mega pozytywną uśmiech mi nie schodzi ze szczeny dlaczego ? Bo życie jest piękne tylko trzeba je odpowiednio celebrować. Kiedyś pojechałem spontanicznie do kolegi mieliśmy jechać do Ełku gdy dojechałem do Suwałk (on tam mieszka) okazało się ,że mamy tylko 2 dychy. Nie mieliśmy paliwa, pieniędzy, jedzenia, co pić, gdzie spać i ta sytuacja wprawiła mnie w tak fantastyczny humor ,że podrywałem dziewczyny zagadywałem do ludzi i starałem się tą moją mega pozytywną energię przelać na innych twarze. Czy warto ? oczywiście ,że warto bo nie ma nic piękniejszego jak czyjś uśmiech. Niektórzy ludzie oczekują zapłaty materialnej czy nie dostrzegacie tego piękna ? Przecież szczery uśmiech jest najpiękniejszą zapłatą a to naprawdę mały gest a porafi nastroić nas tak pozytywnie na cały dzień. Czemu zacząłem się uśmiechać ? Bo sytuacja polityczna w naszym kraju nie ma różowej przyszłości i jako ,że naszym kapitałem jest nasze życie jak je zainwestujemy to już od nas zależy, ale jak pisałem o pięknie i magii uśmiechu bo wam mówię ,że uśmiechając się do kogoś daje wam 100% ,że ta osoba odwzajemni to i jest to mega sympatyczne P.S. uśmiech to najpiękniejszy makijaż kobiety pamiętajcie dziewczyny :) Podchodząc pozytywnie do życia sprawiamy ,że powodujemy ciepło wokół nas ludzie postrzegają nas pozytywnie chcą z nami spędzać więcej czasu bo dajemy ten fun to czego potrzeba. Polacy są dość sztywnym i gburowatym narodem fakt nie potrafimy śmiać się z siebie ale dlaczego ? Czy aż tak bardzo chcemy być poważni ? Ale dobra każdy inwestuje swój kapitał jak chcę pozytywnych stron uśmiechu jest wiele warto je odkrywać. Tak wżeram orzeszki w cieście o smaku serowym i się zastanawiam czy warto jest pisać o miłości ? A więc żyję prawie 2 dekady na tym świecie trochę doświadczyłem i wam powiem nie ma zajebistszego uczucia jak bycie zakochanym i ludzie prawdziwie zakochani są tak są szczęśliwsi widok jednej twarzy potrafi nastroić tak człowieka ,że może nie spać a ma pozytywną energię siły do pracy i jest zmotywowany. Tak był taki okres w moim życiu ,że wychodziłem z domku o 7 rano a wracałem o 23 i tak codziennie a jeszcze wtedy był to intensywny okres mojego życia bo pracowałem przy przygotowaniu wielkiej imprezy. I wam powiem można ? można tak można jeść obiad o 23 i czuć z tego satysfakcję i przyjemność gdy do wpół do 4 było się w szkole potem się rzucało plecak i biegało do dziewczyny przebywało się z nią do 20 a potem odrazu do Przyjaciół i tak napisałem z dużej litery bo to jest chyba naprawdę najbardziej trafiona inwestycja jaką możemy wykonać Przyjaciele i Przyjaźń to coś magicznego z reguły jest tak ,że nasza miłość kiedyś odchodzi w zapomnienie i nagle z "Kochania" stajemy się "Chujami" którym się każe "Spierdalać" ale o klasie potem opowiem. Temu pamiętajcie ,że o Przyjaźń warto dbać co by się nie działo chociaż przez tą Miłość nie raz bardzo cierpi ta Przyjaźń ale dostrzegłem zależność ,że dziewczyna nie zrozumie tyle co zrozumie Przyjaciel. Tak oni są zdecydowanie bardziej wyrozumiali niż nasza druga połówka. Przyjaciele nie raz pomagają nam w tej miłości i wiecie ? Szanuję swoich Przyjaciół bo bez nich człowiek jest NIKIM tak i wiecie żadna osoba nie jest warta tego by ich poświęcać dla dobra tej drugiej osoby i gdy ta druga osoba zabrania Wam kontaktu z waszymi przyjaciółmi pamiętajcie ,że to jednak ona nie jest warta naszej uwagi. A bardzo dużo ludzi rezygnuję z Przyjaźni na rzecz miłości by nie denerwować swojego partnera/partnerki a potem zostają sami na lodzie bo jednak ta "Wielka Miłość" stała się jednym wielkim nie wypałem. Temu szanujcie to co macie bo o prawdziwą i szczerą przyjaźń jest bardzo trudno. Ja jestem facetem ale mam bardzo babską mentalnosć i potrzebuję czasami się wypłakać i jest naprawdę kilka osób w moim życiu którzy może są malutkimi osobami lecz w moim życiu znaczą naprawdę wiele i zawdzięczam im naprawdę kilkaset godzin szczęscia jak nie więcej :) Dziękuję ! Ale Miłość  też jest budująca do tej pory gdy moje oczka zamykają powieki to widzę te śliczne błyszczące oczka w których widziałem szczęście jak się uśmiechały do mnie ojj tak naprawdę mega to jest uczucie być komuś szczęsciem! I każda chwila spędzona jest tym niedostępnym pięknem dla zwykłych śmiertelników oj tak każdy inaczej postrzega swoje szczęście ale dla każdego te szczęście jest i będzie wyjątkowe. Temu nie narzekajmy ,że jeteśmy nieszczęśliwi, ja na swoim przykładzie wam powiem ,że Moim największym szczęściem jest to ,że mam swój pokój mam gdzie wracać i mam dach nad głową i uważam ,że to jest naprawdę priorytet te poczucie bezpieczeństwa, to ,że jestem zdrowy nikt tego nie docenia ale tak naprawdę bycie zdrowym jest naprawdę mega wielkim darem od Boga i człowiek dostrzega z reguły to wszystko gdy to straci miałem kiedyś myśli samobójcze mój dobry ziomuś skoczył z wieżowca bo go dziewczyna rzuciła ja też no miałem swoje powody by myśleć jak myślałem ale miałem ponad rok temu bardzo poważny wypadek i wyszedłem niemal bez szwanku bo te kilka blizn jest niczym a mogłem się zabić na kilka sposobów. I Dziękuję Bogu i wiem ,że to on ma jeszcze wobec mnie inne plany nie pozwolił mi odejść i to On może o tym decydować kiedy schodzimy z tego świata nie My. To on zesłał dla mnie tych cudownych ludzi którzy natychmiast mi pomogi przy obecnie panującej Znieczulicy. Fakt zepsułem randkę dla pewnej pary ale naprawdę Dziękuję bo dzięki wam żyję i jestem tutaj by was dręczyć moim głupkowatym zachowaniem uśmiechem i osobą. A miałem napisać o klasie to tak króciutko nie rozumiem własnie ludzi którzy bardzo często jak się rozstaną ze swoją ukochaną osobą nagle ich nienawidzą nie kumam jak ktoś może być "Kochaniem" najważniejszą osobą w naszym życiu a już za 2 miesiące "Zwykłym Chujem, Podłą Suką" fakt ludzie naprawdę wyrządzają nam wielką krzywdę ale czemu się nie szanujemy ? Po częsci uważam ,że większości osób ubliżanie swojemu byłemu partnerowi powoduję wyładowanie emocji być może łatwiej jest zapomnieć o Nim i jest nam lżej ? Ale czemu musimy tak egoistycznie na to patrzeć ? Przecież to On/Ona dał/dała nam masę szczęścia i tych chwil które będziemy pamiętać do końca życia ? A niektórzy spotykając swoją byłą ukochaną osobę nawet cześć nie powie ? Czy jestem inny Nie ? Bo też ostatnio idąć z kolegą do galerii na przystanku spotkałem swoją wielką miłość i nawet cześć sobie nie powiemy to jest chore wiem ! I się cieszę ,że z moją ostatnią dziewczyną którą kocham nadal i pewnie jeszcze przez długi okres mojego życia będę Kochał rozstałem się pokojowo nie przez telefon nie przez fejsa tylko twarzą w twarz na co wiele osób nie stać i to przykre :) I jestem z tego dumny i wiem ,że byłem dupkiem i cieszę się ,że jest wolna bo Mam Toksyczny Charakter i bym ją krzywdził a Miłość to nie jest Egoizm To jest dbanie o swoją ukochaną osobą nawet kosztem nas wtedy to jest Prawdziwa Miłość. Jak dotarliście do końca tej notki to Milusio mi ściskam was wirtualnie i chciałbym podziękować Jakubowi ,że udostępnił to na swoim blogu.
3Majcie się Ziomeczki
#AnonimowyPoeta

11/20/2015

Uczmy się całe życie...To prosperuje...

Dzień Dobry , a raczej dobrywieczór. Czas zmienia moje ciało, moje wewnętrzne "ja".  Czas który jest naprawdę  dla mnie hojny, sprawia mi dużo radości, uśmiechu:) Cieszę się że już nie muszę zamulać w domu ,lecz wiem że zawsze telefon i spotykam się z moimi bliskimi znajomymi, że tworzymy "całość", każdy z osobna, coś daje po kolei, tak powstaję paczka  zgrana jak nigdy dotąd. I zgrywa się z każdą minutą, z każdą sekundą spedzoną razem! I to napędza człowieka, to jest nasze paliwo, nasi ludzie wokól. Ludzie którzy gdy płaczesz przytulą cię i powiedzą "walcz". Ludzie których nie obchodzi kim jestesś i ile masz kasy, ludzie przyszłości...naszej przyszłości. Swoją drogą  myślałem że naszym paliwem jesteśmy my sami ,lecz to inni ludzie czy to gnomy , czy prawdziwi przyjaciele, źli czy dobrzi, to druga strona medalu nas napędza motywująco, lub na przekór. To tacy ludzie kochają to co w nas prawdziwe, czyli prawdziwość, otwartość na wszelakie uczucia, przeżycia, doznania. Coś co sprawia iż latamy. Pisałem już o tym, lecz się bedę powtarzał... Ludzi nie ocenia się po tym co robili w przeszłości lub kim są dla nas w sekundowej ocenie. Liczy się to czy zostaną przy nas gdy będziemy potrzebować pomocy, czy nas wesprą, przytulą, powiedzą że bedą z nami duchem i sercem. Ludzie którzy nie bedą się nas wstydzić, nieważne gdzie się rozbeczemy, zemdlejemy , czy wykrzyczymy, oni bedą stać obok, obok jako nasza "straż", straż której nie straszna wichura, deszcz, płacz, krzyk, rozpacz, oni są obok, i czasem znają cię tylko godzine, a nawet krócej, wydałeś się dla nich prawdziwy, taki ludzki, szczery i poprostu okazałeś się kimś kogo tak dawno poszukiwali. Szukali prawdziwych ludzi wśród obłąkanych dusz, oraz zakłamanych debili niepotrafiących odnaleść się na tym wielkim  bądź co bądź świecie. Ludzie którzy nas otaczają to jest nasza najlepsza inwestycja. Inwestycja prosperująca na lata świetlne , już na zawsze pozostająca w naszej  pamięci. Źli i dobrzi , chamy  i okropnie mili, ludzcy, i ignoranci własnego i cudzego losu. Kocham życie , ale bardziej kocham ludzi, bo dzięki nim wiem kim jestem i co znaczę  w moim wszechświecie który otacza moją coraz krawiącą duszę. Duszę która oczekuję społeczeństwa godnego zaufania, a otrzymuję często chamidło w tym niebiańskim ogrodzie tak zwanym Edenie....


MELO !:D




Faza nie opuszcza naaaas :D


fazerska nuta :D ,dziwna ale mi się podoba i to jest najważniejsze! :3

11/13/2015

Kropkując zmieniam świat.

Spowija mnie ciemność, dookoła cicho, tylko lampka się pali i włączony film na laptopie. To okropne, że o tej porze cisza jest jakby "inna". Bardziej delikatna, suptelna, normalna.. Uwielbiam tą godzine, gdzie wyciszyć się jest nie trudno. Gdzie moja bezsenność daje się we znaki, a przecież trzeba wstać o 8. Słyszę tylko wiatraczek pracujący na podstawce chłodzącej laptopa.. I wszystko wygląda tak inaczej .. Myślenie także zatacza coraz większe kręgi, czasem moralne, czasem bolesne. Włącza się lampa ostrzegawcza żeby tak dużo nie rozmyślać, lecz nie ze mną. Przeszłość zostawiam za sobą, przyszłość staram się ułożyć kawałek po kawałku walcząc z teraźniejszością. Czas który tyka, również w moim sercu nie przestaje bić. To okropne ,kiedy wiesz że z każdą sekundą jesteś coraz starszy, bardziej doświadczony o różne sytuacje życiowe, kiedy radość czasem zamienia się w gniew, smutek, strach. Emocje towarzyszące nam są na każdym kroku, nie można się tego pozbyć, ta godzina wzmaga w nas ludzkich ludzi u których ludzie emocje włączają się z powodu późnej godziny. Kiedyy nic nas nie zobowiązuje ,a jednak chcielibyśmy być zobowiązywani. Ludzkie odruchy są  i bedą potrzebne, nie zapominajmy o tym i nie traćmy tego wraz z przeszłością czy obecnymi chwilami, zobaczysz.. Zostaniesz doceniony ,kiedy przyjdzie twój czas....To ty jesteś prekursorem swojego życia, nadajesz mu fale. To od ciebie zależy czy bedą to pozytywne częstotliwości czy negatywne. Nie da się być pośrodku, nie próbuj wyśrodkować skali, bo ciebie to pochłonie raz na zawsze... Bądź indywidualny, jedyny w swoim rodzaju, daj poczucie ludziom że dajesz coś więcej niż mentalny polak potrafiący tylko narzekać, dorzuć swój kamyczek, nie musi być tym ostatnim lecz wrzuć tyle byś zapełnił studnie po sam wierzch.. Daj sobie pożyć , nie ignerując w innych, doceń to co małe, narastające wraz z twoim serce, które bije mocniej gdy o tym pomyślisz , pomożesz temu urosnąć. Żyj chwilą jakby była tą ostatnią..

K.

11/11/2015

Myślenie nie boli.

Siedząc wczoraj w nocy dużo myślałem. Myślałem głównie o miłości. Niedawno pisałem notkę o niej, lecz na chwilę obecną uważam że nie chce mieć nikogo. Za dużo oszustw, grania dobrą osobę i ja naiwny człowiek bedący dwa razy w toksycznych związkach, których strasznie żałuję że w jednym to nie ja zerwałem bo cierpiałem, ale nikt tego nie widział. Nigdy jeszcze się nie zakochałem w żadnej dziewczynie, bardzo dobrze , ponieważ uważam że jeszcze przyjdzie na to czas. Chociaż czuję dużą potrzebę bliskości z drugą osobą( nie, nie chodzi tutaj o sex) więc szukam, spowijam się siedząc na różnych portalach, zerkając, i takie głupoty. Lecz dzisiaj dotarło do mnie że to bez sensu. Wierzę że tam gdzieś jest osoba która pokocha mnie prawdziwie, nie będzie źle się czuła z różnymi sytuacjami w  moim życiu, jak takowe bedą, i bedzie przy mnie stała, bo mnie będzie kochać, a nie jak w poprzednich związkach szukanie pretekstu by zerwać, mówienia że to bez sensu, niezauważania delikatnej lini łączącej oba ciała. I to mnie strasznie wkurza, że byłem w związkach i nie byłem do końca szcześliwy.. Później mi się to oberwało i to porządnie dwa razy... Śmieszy mnie nastepująca rzecz, że po rozstaniach zawsze jest zgryz, szarpanina, w sumie niepotrzebna, lecz ja nienawidze swoich byłych. I mam ku temu konkretne argumenty, i w środku siebie chyba nigdy nie wybaczę tego co się działo, tego cierpienia nie da się wybaczyć, dać sobie ot tak spokój. Ta pierdolona pamięć pozostaje,  to jest najgorsze, lecz spalenie jej zdjęc, to było oddzielenie się w końcu od tego i dobra terapia. Niestety.. Jestem człowiekiem który musi gdzieś ulokować swoje uczucia, ma wielką tego potrzebę, żeby kogoś kochać, dać mu poczucie bezpieczeństwa , żeby radość była obupólna, Radość która przenosi człowieka ponad szczyty gór!  Ja poczekam, jestem cierpliwy, wiem że jeszcze bedę szcześliwy, i to mnie straszliwie nakręca ! :)






It's a little blurry how the whole thing started
I don't even really know what you intended
Thought that you were cute and you could make me jealous
Poured it down, so I poured it down
Next thing that I know I'm in a hotel with you
You were talking deep like it was mad love to you
You wanted my heart but I just liked your tattoos
Poured it down, so I poured it down

[Pre-Chorus 1]
And now I don't understand it
You don't mess with love, you mess with the truth
And I know I shouldn't say it
But my heart don't understand

[Chorus 1]
Why I got you on my mind
Why I got you on my mind
Why I got you on my mind
Why I got you on my mind
But my heart don't understand
Why I got you on my mind
Why I got you on my mind
Why I got you on my mind
Why I got you on my mind

[Verse 2]
I always hear, always hear them talking
Talking 'bout a girl, 'bout a girl with my name
Saying that I hurt you but I still don't get it
You didn't love me, no, not really
Wait
I could have really liked you
I'll bet, I'll bet that's why I keep on thinking 'bout you
It's a shame (shame), you said I was good
So I poured it down, so I poured it down

[Pre-Chorus 1]
And now I don't understand it
You don't mess with love, you mess with the truth
And I know I shouldn't say it
But my heart don't understand

[Chorus 2]
Why I got you on my mind
Why I got you on my mind
Why I got you on my mind
Why I got you on my mind
But my heart don't understand
Why I got you on my mind
You think you know somebody
Why I got you on my mind
You think you know somebody
Why I got you on my mind
You think you know somebody
Why I got you on my mi-i-i-i-ind

[Bridge]
You got yourself in a dangerous zone
Cause we both have the fear, fear of being alone

[Pre-Chorus 2]
And I still don't understand it
You don't mess with love, you mess with the truth
And my heart don't understand it
Understand it, understand it

[Chorus 3]
Why I got you on my mind
You think you know somebody
Why I got you on my mind
You think you know somebody
Why I got you on my mind
You think you know somebody
Why I got you on my mind
But my heart don't understand
Why I got you on my mind
You think you know somebody
Why I got you on my mind
You think you know somebody
Why I got you on my mind
You think you know somebody
Why I got you on my mind
But my heart don't understand
Why I got you on my mind
You think you know somebody
Why I got you on my mind
You think you know somebody
Why I got you on my mind
You think you know somebody
Why I got you on my mind

[Outro]
Uh, uh, uh, uh

11/08/2015

Poniosło mnie gdzieś daleko..



Hello, it’s me
I was wondering if after all these years
You’d like to meet
To go over everything
They say that time’s supposed to heal, yeah 
But I ain’t done much healing

Hello, can you hear me?
I'm in California, dreaming 
About who we used to be
When we were younger and free
I've forgotten how it felt before the world fell at our feet
There's such a difference between us
And a million miles

Hello from the other side
I must've called a thousand times to tell you: 
"I'm sorry, for everything that I've done"
But when I call you never seem to be home

Hello from the outside
At least I can say that I've tried to tell you:
"I'm sorry for breaking your heart"
But it don't matter
It clearly doesn't tear you apart anymore

Hello, how are you?
It's so typical of me to talk about myself -
- I'm sorry, I hope that you're well
Did you ever make it out of that town
Where nothing ever happened?
It's no secret that the both of us
Are running out of time

So, hello from the other side
I must've called a thousand times to tell you:
"I'm sorry for everything that I've done"
But when I call you never seem to be home

Hello from the outside
At least I can say that I've tried to tell you:
"I'm sorry for breaking your heart"
But it don't matter
It clearly doesn't tear you apart anymore

Ooooohh, anymore
Ooooohh, anymore
Ooooohh, anymore
Anymore

Hello from the other side
I must've called a thousand times to tell you:
"I'm sorry, for everything that I've done"
But when I call you never seem to be home

Hello from the outside
At least I can say that I've tried to tell you:
"I'm sorry for breaking your heart"
But it don't matter
It clearly doesn't tear you apart anymore


11/07/2015

Rodzina to nierozlączny element naszej egzystencji..

Nowy Dzień, nowy post, nowe doznania... Wczoraj napisałem notke po wpływem wkurwienia wczorajszego dnia. Ale powiem tak..Każdemu przydaje się wkurw, bo wyzwala w nas emocje o które nie podejrzewaliśmy się dużo ,dużo wcześniej, jak wszystko ma swoje plusy jak i minusy. Ja czasem potrzebuje pokrzyczeć, poddenerwować się i ogólnie takie małe nieistotne pierdółki w domowym zaciszu. Swoją drogą...Jest las, można faktycznie pójść krzyknąć, ale bym musiał wyjechać poza Bstok dobre parędziesiąt kilometrów by wiedzieć że faktycznie nie  ma tam ludzi. Także wczorajszy dzień na plus, z tego wzgledu iż zrozumiałem że niepotrzebnie zawracałem sobie głowę.


Swoją drogą nigdy bym nie pomyślał że bedę o tym pisał..To moje takie wewnetrzno- prywatne sprawy które nie powinienem wywalać na blogu lecz w jakimś pamiętniku czy coś takiego innego. Może założe,bo w końcu bądź co bądź liczę że ktoś się tym zainteresuje , ale sobie wmówię iż to nie prawda i to jest tylko dla mnie, też z tego względu mam go publicznie, fuck logic.. Tematem drogie rozwydrzone dzieci będzie Rodzinka!!! Fakt, temat rzeka ale pewne rzeczy które się jeszcze dziś wydarzyły sprawiają iż ze wzruszenia tchneło mnie cholera żeby  o tej rodzice napisać parę ciepłych słów. Rodzinka ,dalsza czy bliższa, jest więzy krwi które wiążą nas na całe życie. Żyjemy ze świadomością iż mamy wujostwo ze strony matki, ojca czy kuzynostwo itd,itd. Ale jednak więzy krwi. Pierw skupmy się na bliższej rodzinie.. Mama + Tata+ Dziecko- typowy model rodziny,chociaż coraz bardziej popularny jest z dwoma dziećmi, żeby to jedno się nie nudziło i miało na kim wydrzeć koty. Dzięki rodzinie stajemy się częścią społeczeństwa, stajemy się rozumnymi ludźmi trzeźwo patrzącymi na świat. Mama i Tata od początku przekazują nam wiedzę o świecie. Gdy mamy 6 latek pytamy o naprawde mało istotne rzeczy które wtedy nas bardzo interesują. Pytamy,próbujemy także jako małe dzieci, i już wtedy wiemy co jest złe a co dobre, na podstawie własnych doświadczeń życiowych że się tak wyrażę. Najbliższa rodzina daję nam poczucie bezpieczeństwa, miłości, akceptacji, czegoś czego nie można kupić. Jak już wcześniej wspomniałem w notke o miłości, uczy nas kochać drugiego człowieka, a co za tym idzie uczy nas uczuć szczególnie ważnych dla każdego człowieka.. Akceptacji gdy musimy się podzielić zabawką z bratem/ siostrą , trwałości więźi gdy bawimy się ze swoim rodzeństwem umacniają się więźi, czy też współna kąpiel, też jest bardzo ważnym aspektem. Pierwsze Kocham cię usłyszane od rodzeństwa buduję w nas bardzo silnych ludzi potrafiących przekazywać nauczone pewne schematy naszego serca. Bez rodziny jesteśmy bardzo samotnymi ludźmi, często nie podnosimy się z ziemi, bo brakuje nam mamy taty i naszego rodzeństwa.. Wyjeżdzając gdzieś na studia jest nam brak tak samo jakbyśmy stracili naszą rodzinę.. Nie mamy ich już na codzień, mamy ich raz na 2 tygodnie,a to prawię jak wieczność, czas które spowiła nasze myśli, sekunda po sekundzie tyka a my tak bardzo tęsknimy...Chcemy do Mamusi Tatusia wtedy tak bardzo jak jessteśmy dalej, czyli proporcjonalnie do odległości tęsknota jest większa, bo mniejszą możemy łatwieć pokonać, widywać się częściej, niż raz na 2 tygodnie a czasem i krócej. Jeżeli ktoś ma pieniądze może sobie jeździć nawet codziennie, ale wracając.. Jak już wcześniej wspomniałem rodzicie od początku starają się nam dać wszystkie swoje nauki, nakłaniają do nauki, dbają o nas byśmy chodzili w czystych ciuchach, by mielibyśmy co jeść, nawet gdy głodówka totalna, dają nam suchy chleb byśmy my zjedli a oni siedzą głodni. Tak samo z ubraniami, był nawet taki obrazek jak bodajże padał deszcz i byli rodzice i syn, i oddali po bucie dla syna by miał na nogach buty i nie musiał iść na boso,a sami mieli po jednym bucie, i to jest miłość rodzica do dziecka. Nie da się tego opisać to trzeba przeżyć.. Jak już też wspomniałem wcześniej mamy też dalszą rodziną która dalszą akurat być nie musi. Na wielu przypadkach coś brakuje coś się dzieje, i ta dalsza staje się potrzebnym oparciem tej bliższej która nam tego zagwarantować niestety nie może ,smutne ale często tak jest. Nie bedę się rozwlekał o co mi chodzi, wiadomo czym mówie.a poszę to o tym iż przytrafiła mi się jedna wzruszająca sytuacja, która weszła mi do główki i być może dlatego piszę o tym notkę,a jak ktoś czyta to wie że wzruszyć mnie jest bardzo łatwo, dla jednych może być to barachło ,a dla mnie cholernie ważna sprawa która porusza moje serce.. Nie wiem czy wyczerpałem temat, lecz uciekam coraz bardziej od tego by się polskiego nie uczyć, a nie chceeee się jak nie wiem co :/ Szkoda byłoby zaprzepaścić szansę dostania się na prawo, bo zależy mi na tym by dostać się tam, i codziennie walcze ze sobą, ze swoimi trudnościami, ogromem nauki by jednak wspiąć się na wyżyny umiejętności na Mount Everest normalnie! :D



PS: Jak to czytasz, dziękuję za tą listę :* To naprawde był ważny wieczór  dla mnie. Dziękuję jeszcze raz ! <3




Naj­ważniej­sze jest, by gdzieś is­tniało to, czym się żyło: i zwycza­je, i święta rodzin­ne. I dom pełen wspom­nień. Naj­ważniej­sze jest, by żyć dla powrotu. 



Piosenka może nie tematycznie, ale zakochałem się w niej :3

11/06/2015

Popierdolony Szlak Codzienności? Wypierdalaj.

Siema! Co za dzień..Pełen rozczarowań i wkurwień. No uważam że każdy powinień mieć taki dzień. To wtedy jest uwolnieniem dla duszy, która może w końcu powiedzieć "tak! nareszcie!". Tyle nauki, kuźwa cała epoka starożytności jeszcze z wosu tyle zagadnień, jak ja to ogarnę? Nie ma bata, ściskamy pasa , lecimy po marzenia bo nie wiem czy jest jakiekolwiek inne wyjście jak to. Dzisiaj dla odmiany, doznałem sporego rozczarowania. Uważam w sumie nadal że ludzie nie zasługują na wiekszą uwagę niż taką jaką mamy dla osoby którego odpisujemy eska, a której nie darzymy szczególnym więzem znajomościowym,czy jakimś uczuciem. Myślimy sobie, ułoży się, to jest ta, to ona jest super, fajnie się gada, a na końcu czy nawet na środku wychodzi wielki karny kutas który mówi "NIE TERAZ", i jak tutaj się nie wkurwić?. Człowiek się stara, kupuje kwiaty, chuj wie co,wymyśla zajęcia, jakieś super-dziwno rzeczy żeby na końcu dostać strzała w mordę, za to że coś jednak nie wyszło, zamiast powiedzieć w twarz, wolimy obejść to okreżną ścieżką. Pierdolimy głupoty, nie myśląć popełniamy błedy które mnie dystansują.. Serio? Czasem trzeba pomyśleć że mnie może np: nie obchodzi przeszłość a interesuje to co jest tutaj i teraz. a nie co kiedyś było,jak fajnie było, zdjęcia i inne pierdoły na które szkoda czasu,bo coraz bliżej nam do śmierci,ale nie.. Ludzie dalej swoje, wspominają przeszłość, jak by była wyznacznikiem tego co było lepsze, niż jest teraz,a po co się zastanawiać może dziś,jutro, czy pojutrze będzie lepiej, to siedzą w tej gramofonii i kurzą się jak stare maskotki. Jak mnie to irytuje,tak samo jak przekazywanie tego na tym śmierdzącym blogu, na którym pisze rzeczy które mnie wkurzają,irytują, poddenerwują. I weź bądź tu człowiekiem, kiedy inni nie zachowują się jak ludzie, tylko rodem potwory z Loch Ness, egoiści, zadufani w sobie, wspominający przeszłość jako wyznacznik teraźniejszności, żyjący w odchłani życia którego już nie ma. Jezu ! To bez sensu! Ale nie wszyscy to rozumieją, czasem wiadomo o co im chodzi, czasem pierdolą tak że wychodzi na opak i trudno ich zrozumieć, nie lubię takich sytuacji,i jak widzicie dziele się z samym sobą,bo wyświetlenia mnie już dawno przestały obchodzić, to jak obchodzić się czyimś życiem a ktoś ma nas w dupie, nie interere jego nasze, i wgl jest niezmienną nieruchomą częścią naszego pierdolonego ego, naszego umysłu który spowiła nasze receptory do myślenia,!!!!! Psia Mać, chciało by się rzec! Nie ma czasu, matura wszedzie, z każdej możliwej strony,jakby znienawidzona nauczycielka śniąca się co noc... To chore,ale czasem trzeba przezwyciężyć te sny,tylko jak? Autosugestią, i samozaparciem, bo czasem nic innego nie zostaje, jak wszyscy mają nas za umysłowo chorych obiektywych wariatów! Lol, Bol Sram na to!  na wszystko! Moge Szma*o , bo żyje się tylko raz a ja zamierzam żyć pełni sobą, żeby moje serce eksplodowało niczym pierdolony c4 przy wejściu! Szok Lok! Co się dzieję, nic piszę że chciałbym nagrywać rapsy a chuja nie moge. MATURA,dziekować temu czemuś to jest wyznacznikiem czy ktoś jest mądry czy nie, debilizm mnie otacza, ja pierdole :>






Znajdz w sobie wygranego,bo tylko ształtuje mnie jako człowieka potrafiącego przegrywać..

11/01/2015

Nie puszczaj mej ręki...Nigdy ....!

Tak, nowa notka. Brakowało mi tego, znów...:) Cieszę się, tak samo jak mam ostatnim czasy dobry humor, mimo piękno-brzydkiej jesieni. Ale we wszystkim trzeba widzieć pozytywy prawda? Bardzo chciałem napisać o tym notke. Będzie to notka o Miłości. Piękne uczucie, w sumie każdy go potrzebuje, trochę mniej, lub trochę więcej, uważam że bez tego nie można żyć przez całe życie. Chodź raz w życiu musimy się zakochać. Gdy poznajemy nową  osobę wydaję się nam ona ciekawa, znajdujemy strasznie dużo tematów, rozmowa idzie wspaniale, mamy wrażenie iż moglibyśmy gadać i gadać i w życiu tak się nie nagadaliśmy. Może intrygować a może i rozśmieszać, wtedy następuję jak ja to nazywam wstępne zaciekawienie tą że osobą, iż po spotkaniu chce się więcej, oczekuję się kolejnego spotkania byle tą osobę ujrzeć. Możemy oczywiście się odrazu zauroczyć,co w wiekszości przypadków tak występuję lub po pewnym czasie. Lecz te zaciekawienie jest oznaką iż jednak warto rozwijać tą znajomość :) Znajomość która wymaga "poświęcenia" obu ze stron. Obie strony muszą chcieć rozwijać tą znajomość która może przerodzić się w coś wspaniałego :) Pragnę dodać że gdy już następuje te zauroczenie to mamy drobną nerwówkę :> To nic złego, to oznaka że ktoś wpadł wam w oko :)

 Podczas miłosnego uczucia wytwarzają się pewne  związki chemiczne.  Endorfiny na  specjalnie "miłosnych" kończąć. Związki które sprawiają iż nie możemy przestać myśleć o tej osobie, tęsknimy, chcemy tą że osobę w jak największej ilości, chciałoby się zawsze mieć ją obok siebie. Każda chwila,spędzona z nią jest niesamowita, nawet zwykłe oglądanie telewizji sprawia iż możemy już zawsze oglądać telewizje byle z nią/nim. Poprostu nie możemy żyć bez tej osoby, jak ja to nazywam potrzebujemy codziennej dawki tej osoby:) lecz w przypadku tego myślę że sekunda ,nawet zwykłe odprowadzenie ukochanej osoby , kilka minut ,jeżeli nie możemy się widzieć dłużej,czy też zwykły sms jest również czymś zupełnie wystarczającym na kilka dni, co później niestety trzeba uzupełnić pewien baniaczek potrzeb ;>

 Uczucie Miłości jest budujące, pozwala nam w bardzo wielu przypadkach często na leczenie kompleksów . Uczucie które uczy odpowiedzialności, szczerości, prawdziwego uczucia i eksponuje nasze prawdziwe serduszko które możemy ofiarować tej jedynej osobie. W głebi nas, zachowujemy te szczególne emocje, szczególny rodzaj więzi na kogoś szczególnego. Poszukujemy, szukamy tego jedynego/jedynej. Ale swoją drogą jest to często na rodzaju prób i błedów, lecz nie uważam tego za coś złego, wręcz przeciwnie, jest to coś niesamowitego, daje nam na wyczucie kogo naprawde poszukujemy. Jak już trafimy na tą osobę to możecie być  pewni że prawdziwe uczucie łączy w chwilach ciężkich , a nie dzieli. Jeżeli staliście się dla siebie strasznie ważni, jesteście strasznie zakochani w sobie to byle pretekst was nie rozdzieli, jak też duży pretekst. Będziecie szukali zawsze wyjścia z tej sytuacji. Kłotnie łączą a nie dzielą ,sprzeczki również i należy o tym pamiętać,chodź nie każdy pamięta :> W Miłości nie liczy się kto ile ma wzrostu, czy jest niski, wysoki, piegowaty, czy ma trądzik, wygląd nie jest ważny, liczy sie charakter,ale to wie każdy. Szkoda że nie każdy to egzekwuje. Oczywiście wygląd powinien przyciągać,ale potem nie jest kluczowym, ważne by czuć się komfortowo z tą osobą, kochać ją ,czuć się bezpiecznie, szczęśliwym, Itd :)

Oczywiście nie tylko miłość miedzy kobietą a mężczyzną jest ważna. Ważna jest również miłość rodziców. Oczywiście to rodzice uczą nas miłości do bliźniego, i dzieki nim potrafimy kochać,bo sami dali nam tą miłość. Ja swoim rodzicom jestem dozgonnie wdzięczny, za te wszystkie trudności,opieke bo to wszystko było wynikiem miłości, i dziękuję że nauczyli mnie jak kochać, bo dzieki nim nie byłoby to możliwe. Również dzieki poznaniu miłości możemy darzyć miłością nasze zwierzaki:) To jest piękne bo psy,potrafią się odwdzięczyć ,za co za tym idzie miłość działa w obie strony,i jest WSPANIAŁA.

Szukajmy Miłości gdzie sie da. Jeżeli jesteśmy samotni, kupmy zwierzaka, szukając dalej tej jedynej osoby, kochajmy naszych rodziców, bo to oni nas nauczyli jak kochać, oraz dbajmy o tą miłość,pielęgnujmy tą, nie pozwólmy by jej płomień chodź na chwiłe zgasł....




PS: Poznałem bardzo fajną Dominikę która jest..UWAGA!!! : Cudowna, Śliczna, I taka Wspaniała,ale też jest odrobinę wredna :D




You're the light, you're the night
You're the color of my blood
You're the cure, you're the pain
You're the only thing I wanna touch
Never knew that it could mean so much, so much

You're the fear, I don't care
'Cause I've never been so high
Follow me to the dark
Let me take you past our satellites
You can see the world you brought to life, to life

So love me like you do, lo-lo-love me like you do
Love me like you do, lo-lo-love me like you do
Touch me like you do, to-to-touch me like you do
What are you waiting for?

Fading in, fading out
On the edge of paradise
Every inch of your skin is a holy Grail I've got to find
Only you can set my heart on fire, on fire
Yeah, I'll let you set the pace
'Cause I'm not thinking straight
My head spinning around I can't see clear no more
What are you waiting for?

Love me like you do, lo-lo-love me like you do(like you do)
Love me like you do, lo-lo-love me like you do
Touch me like you do, to-to-touch me like you do
What are you waiting for?

Love me like you do, lo-lo-love me like you do (like you do)
Love me like you do, lo-lo-love me like you do (yeah)
Touch me like you do, to-to-touch me like you do
What are you waiting for?

I'll let you set the pace
'Cause I'm not thinking straight
My head spinning around I can't see clear no more
What are you waiting for?

Love me like you do, lo-lo-love me like you do (like you do)
Love me like you do, lo-lo-love me like you do (yeah)
Touch me like you do, to-to-touch me like you do
What are you waiting for?

Love me like you do, lo-lo-love me like you do (like you do)
Love me like you do, lo-lo-love me like you do (oooo)
Touch me like you do, to-to-touch me like you do
What are you waiting for?

PIERWSZY MILIOOON! (I przy okazji moja mordka :C)