4/14/2017

Ex­pe­rien­ce is the na­me that eve­ryone gi­ves to his mis­ta­kes.

A więc to ja. 1:33, to już n-ta noc z rzędu, więc coś napiszę zanim powrócę do uczenia się. Fajnie że ostatnim czasy dużo się dzieję, wszedzie przygotowania, motywacja do wielkiego wydarzenia( w sumie kilku wydarzeń). Człowiek się stara, żeby było jak najlepiej, by wypaść najlepiej, napisać, by po skończonej robocie, wydarzeniu mieć cały czas banana na twarzy że wszystko udało się po naszej myśli. Strasznie się denerwuje ślubem mojej siostry który będzie już niebawem. Nie mogę sobie wyobrazić że już będzie miała męża, a ja bedę miał szwagra, ogólnie będzie jakoś inaczej. Po ślubie będzie kontynuacja pewnych nazwałbym to kolokwialnie mówiąc "schematów". Niektórzy się wyłamują , niektórzy nie. Ja tak bardzo się denerwuję by ten ślub przebiegł dobrze. Znaczy się... By moja siostra nie denerwowała się tak bardzo. Wiem co czuję, ja ze swojej strony chcę zapewnić jej wszelką pomoc. Wiecie..1 Piosenka, cały czas szukam, jak macie jakieś fajne na 1 taniec pary młodej, śmiało piszcie w komentarzach. Jest to wielki dzień,a więc dla brata duże przeżycie. Ostatnim czasy bardzo wszelkimi sprawami się przejmuję, chcąc by wyszły jak najlepiej. Niedawno przeprowadzony zabieg chirurgiczny- czy będzie wszystko w porządku, czy uda się, czy znieczulenie zadziała prawidłowo. Operacja bliskiej mi osoby, czy będzie dobrze, czy się powiedzie itd itd... Tyle spraw mnie w tej chwili otacza, że jestem w ciężkim szoku że jakoś to ogarniam. Czasami siadam i poprostu następuje Nirwana...Totalne wyciszenie, spokój, błogość. Polecam czasem usiąść i skupić się na swoim oddechu. Naprawdę pomaga :)) Ogólnie rzecz biorąc martwię się też tym że mam w zaproszeniu napisane pójścia z osobą towarzyszącą. Jeszcze jest połowa kwietnia, maj, by na początku czerwca się zdeklarować. Nie mam dziewczyny, tym bardziej zaufanej koleżanki z którą mógłbym pójść i tak dziś z kumplami wpadliśmy na pomysł, czemu by nie zabrać jakiegoś dobrego kumpla? Czy musimy iść schematami i poprostu iść KONIECZNIE z dziewczyną. Jak kogoś bardzo lubię to czemu mam się z nim dobrze nie bawić jak niestety wątpliwe jest że w Bstoku kogoś znajdę? Tak tak, wiem co myślicie że będzie to wyglądało gejowsko...Ale wiecie to?  Jebać to? Czy muszę się komuś tłumaczyć? Jeżeli miejsce się nie zmarnuję, to i czemu nie zabrać dobrego kumpla? Zobaczymy na początku czerwca. Nie jestem wcale załamany faktem że nie mam nikogo. Szczerze powiedziawszy narazie nie chce nikogo szukać. W byciu singlem zawsze byłem świetny, chwilami brakuję drugiej połówki, tym bardziej że przez długi czas nie mogłem zapomnieć o jednej osobie. Przeszłość-Uwielbiam to słowo. Mam na tą całą sytuację taką taktykę. NIC NA SIŁE. Jeżeli nikogo nie znajdę, pójdę sam lub z kolegą ^^ Napewno będzie świetna zabawa, tego trzeba być pewnym :) Ważna jest zabawa, dobre samopoczucie, bo może być tak że z jakąś dziewczyną będę się bawił chujowo a z kolegą będzie zajebiście. Może być również na odwrót,ale to jest wiadoma sprawa. Nie przedłużając sztucznie długiej notki, lecę się dalej uczyć, bo nauka do potęgi klucz, a ja nienawidzę być mało ambitnym i jak mam już coś zrobić jakoś się nauczyć to na 5,6  ^^




4/05/2017

SZYBKO SZYBKO, BRAK CZASU.

Hurry Up ! Mam jeszcze 10 minut to coś na szybko napiszę podczas przerwy. Może nie napierdalam w nauce za dużo,ale muszę napisać jakąś dłuższą notkę, bo mam sprawę wewnątrz siebie którą chciałbym spisać na wirtualnej kartce. Ale to egzaminach. Może to coś innym rozjaśni, jak jeszcze te osoby wchodzą na bloga, bo z pryzmatu doświadczeń bardzo w to wątpie. Jestem znów na miejscu, dobrze mi tu, czuję się bezpiecznie, wiem gdzie iść, co mogę robić. Stety stało się tak a nie inaczej że wróciłem. Doświadczenie które zyskałem dało mi porządnego kopa w dupę. Lepszy rydz niż nic jak to mówią niektórzy psychologowie czy socjaliści. Do zobaczenia niebawem.


JaQu.

3/27/2017

Cause we're scared to be lonely?

It was great at the very start
Hands on each other
Couldn't stand to be far apart
Closer the better

Now we're picking fights
And slamming doors
Magnifying all our flaws
And I wonder why
Wonder what for
Why we keep coming back for more

Is it just our bodies?
Are we both losing our minds?
Is the only reason you're holding me tonight
'Cause we're scared to be lonely?
Do we need somebody
Just to feel like we're alright?
Is the only reason you're holding me tonight
'Cause we're scared to be lonely?

Too much time, losing track of us
Where was the real?
Undefined, spiraling out of touch
Forgot how it feels

All the messed up fights
And slamming doors
Magnifying all our flaws
And I wonder why
Wonder what for
It's like we keep coming back for more

Is it just our bodies?
Are we both losing our minds?
Is the only reason you're holding me tonight
'Cause we're scared to be lonely?
Do we need somebody
Just to feel like we're alright?
Is the only reason you're holding me tonight
'Cause we're scared to be lonely?

Scared to be lonely

Even when we know it's wrong
Been somebody better for us all along
Tell me, how can we keep holding on?
Holding on tonight
'Cause we're scared to be lonely
Even when we know it's wrong
Been somebody better for us all along
Tell me, how can we keep holding on?
Holding on tonight
'Cause we're scared to be lonely

Is it just our bodies?
Are we both losing our minds?
Is the only reason you're holding me tonight
'Cause we're scared to be lonely?

Scared to be lonely
Scared to be lonely
Scared to be lonely
Eh, eh, scared to be lonely

3/19/2017

2 Ulubione zespoły, coś pięknego!

She said "Where'd you wanna go?
How much you wanna risk?
I'm not looking for somebody
With some superhuman gifts
Some superhero
Some fairytale bliss
Just something I can turn to
Somebody I can kiss"

2/15/2017

Sincerely? I don't know what I wrote here.

Dobry Wieczór. Piszę Notkę tuż po jakże cudownym dniu zwanym "Walentynkami". Nie lubię tego dnia, źle mi się kojarzy, po zatym trzeba się starać cały czas, dać kwiatka nie tylko 14 lutego. No cóż. Większość ludzi tego nie rozumie , lecą, biegają, napierdalają się tymi prezentami jakby od tego zależał ich los. Pociągiem jechałem z chłopakiem , który pożegnał się z są lubą, trzymając prezenty. No można było luknąć że miał jakiś komiks, oczywiście  jeszcze serducho(poduszka) , wielkie na pół paczki. Usiadł zadowolony. Zaczął pisać. Z kim? No jak to :D Z swoją lubą z którą żegnał się kilka minut temu. To już jest chore. Taki pedałek to może mieć każdą. W końcu teraz dziewczyny na takich lecą, lub na łysolów. Dobrym przykładem jest moja w sumie była przyjaciółka Graża,  która rzuciła wszystko, dosłownie by tylko spędzać czas z takim "pedałkiem". Hej! Nie oceniam człowieka, tylko jego wygląd....Ech, szkoda gadać. Tak, wiem co pomyślicie "Jakubos też się robi na pedałka". Myślcie co chcecie, to że nie noszę spodni szerokich na pół mojej nogi, tylko bardziej smukłe, to już wasza sprawa. Nie, nie gniecie mi jaj, spoko. Dobra , my tu pierdu pierdu a tu trzeba coś napisać. To co napisałem wyżej nie uważam za coś godnego przekazania innym, ot taka malutka opinia. Jak mi się nie skończy wena, to coś napiszę sensownego, przynajmniej tak będzie mi się wydawało. Nie bój nic, dam rade. Bo jak nie ja to kto? Nie wiem. Wiecie... Dobrze mi w tej Warszawie, nie utożsamiam się z "WARSZAFKĄ". Jestem super słoikiem,bo przywożę żarcie z domu. Kto tego nie robi? Tylko się nie przyznajecie, luuuub macie dużo kasy (ekhem...) lub siedzicie u rodziców na garnuszku. Godne podziwu. Ale spoko, nie chce innych klasyfikować jako gorszych bo nie wypierdolili z domu jak ja. Nie nie... Nie oto chodzi. Ja to ja, innych mam tak naprawdę w dupie. Poza kilkoma osobami, a wyyy możecie pisać komentarze, że wam coś się w tej notce nie podoba,a ja będę  z bananem na ryju to usuwał, lub nie...ZOSTAWIĘ! I pokaże innym jacy jesteście supcio. Nie , dobra kurwa bo zaraz Janusze się przyprują że nie szanuję innych. Nevermind. Nie chcę  mi się podłączać komórki do ładowarki,później ładowarki do wtyczki. Ale jak ja tego nie zrobię to samo się nie zrobi. Mam trochę ciężki okres, przyznaję... Oszukujoo, chuje głupie. Ale staram się przyzwyczaić. Po moich akcjach w życiu (tak kurwa doświadczony w chuj), myślę sobie, że chyba warto nauczyć się mieć to w dupie. Nie. To ostatnia rzecz którą napisałem a nie zrobiłem. Zazwyczaj tak jest. Nabryzgole coś a potem że mi się nie chce.


Doszedłem do wniosków że jak kiedyś napisałem że mam depresje, to było coś takiego że z depresją łatwiej żyć. Zwaliłem na chorobę, by przejęła moje niepowodzenia. Może mam, nie wiem ,ale jakoś potrafię się uśmiechnąć, więc chyba jeszcze aż tak źle ze mną nie jest. Ja pierdole, normalnie ulga. Tak.... Mam gorsze dni, lepsze tak jak wy wszyscy NORMALNI ludziska. Przy tym pozostajmy. Punkt widzenia zmieniony, więc jest super. Jest powód (usprawiedliwiony) do szczerego banana na ryjku :) Niee , serio wybaczcie musiałem coś napisać w stylu "Bezpardonowego, w chuj bezpośredniego człowieka", bo coś tam w środku jakby mnie ściskało. Prawda, staram się być bardziej bezpośredni, uczę się powiedzieć, co o kimś myślę, ale moje wychowanie tak jakby trochę z tym się nie łączy. Ale okej, próbuję dalej, jak nie wyjdzie, jezu chryste, pójdę dalej.

Cya.



Mój malutki Sentyment :3