2/15/2019

As long as i have to

Kocham Kocham Kocham !❤️❤️❤️

2/07/2019

New Year, new me!

Cześć. W końcu w nowym roku 2019 ! :D Witam was serdecznie  ;> Co słychać? Jakie macie plany na nowy rok ?

Ja myślę że ze mną zgodzi się połowa studentów, jak nie wiekszość. Zdana Sesja ;> Oczywiście jak najwyżej z tym walczymy cały czas. No ale oczywiście nie możemy pomijać "normalnych" ludzi haha ;D Nie-studentów. Ma osobiście mam parę planów, niespełnionych marzeń, które chciałbym spełnić w tym roku. Myślę że takie stereotypowe myślenie na zasadzie "nowy rok nowa ja" , jest dość dobrym pomysłem. Oczywiście KAŻDY ,ale to każdy moment jest dobry na "zmianę" w swoim życiu. Takie mam osobiście do tego podejście, chodź sam uległem temu dość dziwnemu pomysłu zmiany w nowym roku. No niestety się mówi =]

Jak ogólnie sylwester wam minął? Ja miałem ze znajomymi, fajnie naprawdę się bawiłem, było spoko :)) Jak to mówią? Jak nowy rok,taki cały rok, czy jakoś tak ;] Zacząłem nawet w to wierzyć. O dziwo!!!! Ale jakieś zmiany muszą być haha. W końcu w coś muszę.

Dobra..Do meritum.


Naprawiłem swojego staruszka-laptopa, mogę coś nabazgrać w nowym roku.


EDIT 7.02.19R.: Wgl trochę nie wchodziłem na tego bloga a tu dziennie z 10-15 wyświetleń. Jestem w lekkim szoku. Długo mi się nie chciało pisać. Aktualnie nie mam za bardzo kiedy poświęcić temu czas. Sesja. Lecz teraz jest godzina em.  0:30 to w przerwie dokończę tą notkę bo już długo zalega od nowego roku. W sesji zimowej mam w cholere zaliczeń. Została mi konstytucja, Kryminologia oraz Prawo własności intelektualnej. Przeprawa jest konkretna. Mam niezła szkole życia. Znów nie udało mi się uczyć na bieżąco  tylko przed sesją jak to połowa studentów. Napierdalaja jak tylko leci, tydzień przed :D Być może na kulturoznastwie się da, lecz jestem na prawie, tutaj połowa pierwszego roku poleciała na historii prawa :D Z czego mam bardzo dobra ocenę i jestem mega mega dumny. W końcu studia... Nie mam jako takiego studenckiego życia  przez to że wiecznie się uczę. Ale czasem się zdarzy :P Miałem dziś napisać o toksycznych związkach, lecz to już po sesji  bądźcie wyrozumiali  ledwo wstaje   siedzę na wykładach a jeszcze bloga prowadzić :D Może jak kiedyś zostanę robotem

Dobra temat studiów skończony. Jakieś wasze postanowienia się już ziściły lub są już bliskie spełnienia celu? 

Ja mam takie dwa postanowienia bliskie sercu.
Nieee nie chce wygrać dużo pieniędzy :D A nie zdradzę, bo jeszcze się nie spełni xd

Napewno chce pojechać latem w góry  to akurat muszę spełnić. Niestety miałem pojechać w święta ale się nie udało z pewnych względów, z czego bardzo ubolewam  no ale siła wyższa. 

Pożyjemy zobaczymy  narazie zostawiam was z tym niedosytem mych notek, HAHAHAHA 

Do potem!






12/28/2018

Therapy

Na sylwestra idealne :P
Niedługo znów coś nabazgram xd

12/27/2018

Każdy ciem­ny tu­nel na swoim końcu ma choć niewiel­kie światełko nadziei.

Hej hej hej! Święta i po świętach. Tak już to jest . Co dobre to szybko się kończy. Wszystko znów budzi się do życia :p A jak u was święta? :) Mam nadzieję ze spedziliście miło te święta :P

Dzisiaj trochę tematycznie. Ostatnio oglądałem w tv bardzo wzruszający film pt "Mamuśka". Film opowiada o kobiecie która jest bardzo silna kobietą. Mąż odszedł do kochanki, która gra Julia Roberts. Była żona zaczyna chorować. Jest to istny wyrok. Rak. Mimo wszystko jest bardzo silna, żyje z dnia na dzień.  Kocha swoje dzieci, stara się im dać wszystko co możliwe. Cała miłość która w sobie ma. O co chodzi ? o Julie. Kobiety do siebie nie pałają sympatia  przynajmniej jedna strona. Kobieta pod wpływem choroby zaczyna się do kochanki męża z czasem przekonywać. Musicie obejrzeć by zrozumieć... Nie chce opowiadać fabuły.

Dla mnie mega wzruszający film  szczerze się wzruszyłem. Jednocześnie jest to bardzo smutny film. Ale wywarł na mnie bardzo silne przekonanie.. Sam gdy się badałem, nie było z ciekawie. Na szczęście trochę się to wszystko uspokoiło. Być w grupie ryzyka to nic fajnego. Badania, leżenie w szpitalu przy tym okropnym żarciu to istne piekło. Do czego zmierzam?

Dużo ludzi choruje nie tylko na raka, nieważne co dostaliśmy od życia, czy mamy pecha czy nie, gdy zdarzy się taka sytuacja, nie wolno się poddawać. Mimo wszystkich zwątpień które rodzą się w głowie trzeba sobie tłumaczyć że damy radę. Sam w to nie wierzyłem  dopóki nie byłem na oddziale onkologicznym gdzie leżą dzieciaki. Mimo tych słodkich lysych głowek, muszą być codziennie w szpitalu, uśmiechy niektórym nie znikają z twarzy. Do swego czasu często tam chodziłem pocieszać te osoby. Często nie było mi do dobrego humoru przebywając na oddziale gdzie jest trud, walka i niekiedy duże cierpienie. Czasami śmierć.

Gdy obejrzycie ten film, będziecie wiedzieć o czym mówię. Taka motywacja? Nie tylko dla osób z jednostkami chorobowymi. Chodzi mi głównie oto że w tym filmie jest pokazana pewna zależność ale i to że mimo nadchodzącej śmierci, dla niektórych warto poświęcić ostatnie wspólne chwilę. To bardzo smutne, na początku nie mogłem się otrząsnąć z szoku. No przepraszam, jestem dość empatycznym człowiekiem i nawet film muszę przeżywać haha.

Jak to później czytam te notki  to dochodzę do wniosku ze nigdy nie umiem przekazać 100 % co chciałem  napisać. A to dość niedobrze bo muszę napisać esej z dyplomacji i pisząc te notki trochę trenuje. Wiem słaby sposób ale lepszy taki niż żaden.

Może kiedyś to poprawię, obiecuję będę się starał :P
 Chciałbym napisać notkę o toksycznej relacji w której byłem ale jakos jeszcze nie jestem gotów. Ten Londyn, caly ten wyjazd..to porażka. Muszę zebrać siły bo narazie staram się o tym nie myśleć. Bo po co myśleć, analizować coś co nie jest tego warte? Lepiej myśleć o swoim samorozwoju, o naszych marzeniach  by codzienne wstawać i realizować ten  boski plan, hah.

Ostatnio za bardzo walę motywujace teksty, ale ktoś musi to robić. Kiedyś nie byłem takim człowiekiem który by ogarniał takie tematy, jak napisałem notkę wcześniej każdy ewoluuje. Myślę że jest to zaczątek czegoś nowego. Absolutnie nie chce diametalnej zmiany bo to nie oto chodzi. Odrazu Rzymu nie zbudowano. Żeby nie było ja nie dąże do jakiegoś sukcesu który zmieni nie życie. Bardziej przygotowuje grunt pod stabilne, mocne fundamenty. Tego się trzymajmy.


Aaaa zapomniałbym. Ostatnio ktoś mnie prosił o jakiś kontakt. Co prawda mam nowy numer telefonu ,lecz gdyby ktoś chciał się skontaktować, a trochę pytań było, to podaję email

dacmyslomupust@wp.pl


We’re the ones standing in the sky
We take it upon our own allies
From all of the rules we abide by
For us to say our final goodbyes

We are the kingdom in the air
Because all of the tones we have declared
The minds of the leaders are elsewhere
I ask you does this sound unfair

Raise a storm
And go where
We’ve never gone before
We have sworn
To mend
The bond that we have torn

Raise a storm
And go where
We’ve never gone before
We have sworn
To mend
The bond that we have torn

We are the people of the clouds
A title we have been endowed
So join as we all stand and shout
An ancient race we are and proud

So fill the glasses to the brink
A heavy hand so you must think
But I have found the missing link
Our fate is written in the ink

Raise a storm
And go where
We’ve never gone before
We have sworn
To mend
The bond that we have torn

Raise a storm
And go where
We’ve never gone before
We have sworn
To mend
The bond that we have torn

Raise a storm
Go where we’ve never gone before
We have sworn
To mend the bond that we have torn

12/26/2018

Świąteczna Notka? wow :D

Cześć !

Ostatnio się strasznie uaktywniłem. Wchodzę na parę blogów i tak myślę że przy okazji coś wam napisze :P Święta - 1 dzień minął bardzo przyjemnie. Co prawda leniwie ale w gronie rodziny dobrym trunku i dobrym wyborze filmowym. Pierwszy raz od bardzo dawna poczułem chodź odrobinę magii świąt. One mają coś w sobie, lecz z wiekiem utraciliśmy  zdolność zauważenia tej magii. Nie są najważniejsze prezenty, lecz ta atmosfera, grono najblizszych osób. To bardzo dużo. Trzeba o tym pamiętać cały czas. Jest to bardzo ważne byśmy duchowo  w sposób dojrzały, świadomy przezyli te święta. Pamiętajcie o tym, proszę...

Kocham ten okres kiedy ludzie są razem przy jednym stole, świętując ten ważny okres. Ja osobiście bardzo przeżyłem te okres  Chciałem poczuć tą magię świąt. Kto mnie zna wie lubie dobra atmosferę  taką duchowość otoczenia. Przykładem są klimatyczne miejsca gdzie uwielbiam przebywać pijąc np. Dobrą kawę :)


Jest takich miejsc bardzo dużo. Czy to w Białymstoku czy w Warszawie. Wszędzie się znajdzie miejsce magiczne, gdzie mimo gwaru, ja bardzo dobrze odpoczywam. Jeszcze do tego dodać Piękna muzykę, dojdę na miejscu na zawał!  :P

Jakie są wasze ulubione miejsca?? Warto całe życie odkrywać coś nowego :) ❤️

Musze wam przyznać że ostatnio mi czegoś brakuje. Nie jestem do końca pewien czego. Wiem ze tęsknię za wieloma osobami, wiem z nimi moje życie byłoby jeszcze bardziej piękne. Tak już mam wybaczcie. Nie chce absolutnie nikogo obrazić. Poprostu pewnych rzeczy nie potrafię wywalić z pamięci.. To jest cześć mnie...

Nie chce żyć wspomnieniami bo to boli. Wierzę że może kiedyś jeżeli to tylko na chwilę to będzie lepiej :)  Narazie wspominam miłe chwile  narazie tyle powinno mi wystarczyć. Ciągnie się to ostatnio za mną w każdym etapie życia .Trochę tego w sobie nie lubię, i jednocześnie jakoś tak toleruje  Nie potrafię zapomnieć. Cały czas mam wrażenie że jeżeli o czymś tak intensywnie myślę to coś w tym musi być. Niektóre osoby spotkane czy inne przypominają mi o pewnych kwestiach. Może to nie zakończone sprawy? może coś innego. Życie zweryfikuje czy dane mi będzie jeszcze raz skonfrontować się z tym. Uważam że to nic złego. Przynajmniej krzywdy nikomu tym nie wyrządzam. Każdy ma prawo i jestem zdania że nie wolno tego kryć, uciekać od tego bo może rzeczywiście nic nie jest dziełem przypadku.

Narazie czeka mnie ciężka sesja, swoje myśli narazie staram się na tym skupić. Biegnąc ku marzeniom.....


Parę rzeczy muszę jeszcze zmienić. To normalne. Każdy ewoluuje. Zmienia się, jest inny, codziennie czeka coś innego na człowieka. Kwestia jest tylko jak do tego podejść. Ze spokojem. Z nerwami jeszcze nikt nie wygrał.

Myślę że są to rzeczy oczywiste. Nie muszę tego tłumaczyć. Życie to jedno filozofia, tryb życia to drugie ;> Starajmy się żyć tak by kładąc się spać tego nie żałować . Bo wróci to we śnie.....


Biegnijmy przed siebie  będąc o krok przed cieniem...


Kocham was, JaQu