12/18/2018

Życzenia Świąteczne :)

Szanowni Państwo !
Wielka noc za pasem.
z tej okazji 
Chciałabym złożyć wam najserdeczniejsze życzenia! 
Spokojnych, Pełnych radości, Ciepła rodzinnego
Szczęścia, Dużo uśmiechu świąt Bożego Narodzenia 
Spełnienia wszystkich waszych marzeń
Dużo dużo szczerej miłości 
Niech złość w kominku się tkli,
oraz 
Niech ten nadchodzący rok 2019, 
będzie przełomowym rokiem,
 pełnym pozytywnych wrażeń, radości i miłości
Byście państwo mogli dać temu światu jeszcze więcej ❤️❤️

Życzy Jakub Nosal :) 


12/11/2018

Zegary cofają się do starych ran..


Chciałam pokochać Cię ale nie wiem jak 
Umiera się ten pierwszy raz 
BY zacząć liczyć lepszy czas 
Jak mam otworzyć się na ten ból i strach 
Rozpadnie się mój cały świat
Nie umiem nie chcę wolę tak

11/14/2018

Człowiekiem Być...

Cześć, Co Słychać u was? :>


U mnie sporawo nauki, można powiedzieć że nie mam czasu na pierdolety, więc tym samym nie mam czasu rozmyślać. Najgorzej jest w nocy, gdzie np po skończonej sesji czytania Miedzynarodówki, leżę sobie godzinę rozmyślając o przeróżnych rzeczach. To nie jest do końca przyjemne. Przypominają mi się rzeczy, które należały do kategorii "Szybko muszę zapomnieć". Z jednej strony w sumie, to chyba dobrze, że pamiętam takie rzeczy, co prawda niektóre po czasie  potrafiłem zrozumieć, ale cieszę się że potrafiłem odrazu umieścić  je do kategorii tych "złych". To bardzo ważne, zdaje sobie sprawę że nie każdy tak potrafi. Ludzie nie chcą pamiętać tych niedobrych, obrzydliwych rzeczy które popełniliśmy w życiu,a przecież życie to wieczna nauka. Codziennie uczymy się czegoś nowego, a i tak umrzemy głupi. No taka ludzka natura.



Dziś mam lużniejszy dzień to wrzucę poprawione notki. Dawno tego nie robiłem. Obiecywałem, wychodziło jak zwykle. Można by rzec.. życie. Ale staram się już nie rzucać słów na wiatr, to bardzo ważne być prawdomównym, rzetelnym człowiekiem, co nie ? :>

Ostatnio znalazłem na jednym blogu, jak jedna dziewczyna pisała o pracy kasjerki w jednym z większych sklepów spożywczych. Opisywała tam poniekąd swoją pracę, to że ludzie kupują te same produkty, co mnie najbardziej rozbawiło zwraca uwagę na szczegóły, np ludzi portfele. Coś o tym wiem. Może w innej branży, ale gdy człowiek siedzi w jednym miejscu, zaczyna zwracać uwagę na takie rzeczy. Opisała zalety jak i wady pracy. Bardziej chciałbym się skupić na wadach. Dziewczyna opisywała tam stosunek ludzi robiących zakupy do kasjerów. Dla mnie osobiście jest nie do pomyślenia że można tak "przedmiotowo" traktować ludzi za kasą. Przykro mi się zrobiło i żal tej dziewczyny ale i wgl ludzi pracujących czy to w hipermarketach, czy poprostu sklepikaach. Ja rozumiem, człowiek wielokrotnie się spieszy, ale żeby nie zauważyć czytnika,  podejść piknąć i sprawdzić cenę, więc lepiej podejść do kasjerki która i tak ma w chuj roboty, by zapytać się o taką nieważną pierdolete, jak cena, po czym często odchodząc na dalsze zakupy w odchłań sklepu. Jeszcze pół biedy jak, jest nie ma ruchu, co się raczej nie zdarza w takich hipermarketach. Była tam też przytoczona sytuacja gdzie mamy godzine 21:55, pozostało  5 minut do zamkniecia sklepu, a ludzie zaczynają , podkreślam zaczynają robić zakupy, gdzie często ta sama kasjerka musi pozmywać, porobić pierdylion innych rzeczy, bo zaraz zamknięcie , a niestety jest tak że nadgodzin nikt jej nie płaci. Nie mówię absolutnie że mi nie zdarzyło się robić zakupów 10 ,5 minut przed zamknieciem, ale szacunek działa w dwie strony, więc najcześciej wtedy kupuje coś o czym wcześniej zapomniałem.

Inna sprawa jest taka, że słyszałem że wielu ludzi  "narzeka" na pracę jak roboty, co również było przytoczone w owej notce. Monotonna gadka:


-Dzień Dobry !/  Dobry Wieczór /Reklamóweczke?/Jakie bułeczki? Ile tych bułeczek?/ Mogę być winna grosika? :D(to już dość rzadziej)


PIK PIK PIK
 14zł 30 groszy.


SORRY... Tak to wygląda. Jak taka osoba siedząca często ponad 8 godzin, ma co róż używać innych zwrotów? Przez kasę przewija się w chuj w chuj ludzi, ma do każdego klienta w innym języku mówić Dzień Dobry czy jak ? Bo tego nie rozumiem. Ja np jak znam kasjerke, staram się uśmiechnąć, życzyć miłego dnia, cokolwiek. Porozmawiać nawet z nią chwilę, jak nie ma nikogo z tyłu. By umilić jej dzień. Pamietajmy kasjer to też człowiek, też tacy ludzie mają rodziny, domy, chcą odpocząć, a nie czekać aż jaśnie panisko zrobi łaskawie zakupy, przy okazji zrugając kasjera bo wolno kasuje, bo źle nabił, bo sraty pierdaty. Ludzie, litości..

Też śmieszy mnie, z czym spotkałem się wielokrotnie wśród ludzi, to takie klasyfikowanie człowieka. To jest mega przykre, niestety tak jest. Że młoda osoba jest za kasą,  czy tam jest sprzątaczką, pracuje jako ochroniarz, nie wykonuje zawodu wymagającego wyższego wykształcenia, czy większych kwalifikacji, to już gorsza, ledwo ze szkoły wyszła, nie ambitna, można takim człowiekiem gardzić, obrażać go, bo on nie może nam nic takiego odpyskować, ewentualnie może użyć asertywnej obrony, że się tak wyraże. TO JEST MEGA PRZYKRE. Wkurwia mnie polska mentalność, te częste Januszowstwo, polaczki cebulaczki. Cebulą się nie rodzimy, prawdziwą polską cebulą zostajemy :)

Szanujmy się naprawdę, bo to  są tacy sami ludzi , jak my. Nieważne wykształcenie, wielcy magistrzy, czy pracownicy wielkiej firmy. Kulture wynosimy z domu. Częściej sprzątaczka jest kulturalna, niż te za przeproszeniem wielkie umysły. Sorry, tak to widzę.

Tymczasem posłuchać piosenki, do następnego ? :D








10/28/2018

Krew wampirów...


Czy tego chcemy, czy nie – zmiana przychodzi zawsze
Kolejny ranek mnie nie wita chlebem i solą
Więc coraz częściej zasypiam w hełmie i zbroi
Ludzie chętnie ci napiszą, że jesteś skończony
Ale dopóki oddychasz, każdy dzień jest nowy
Czasem robisz jeden singiel – i masz scenę z tyłu
Czasem stoisz na gzymsie – i masz scenę z tyłu
Największy mrok jest o metr od świtu
Czasem trzeba wypić krew wampirów


Może dziś coś nabazgram, jak znajdę chwilę czasu :P

9/17/2018

Dzień Dobry Poranku!

Cześć. . .  Czuję się trochę dziwnie pisząc notkę po takim czasie  gdy wszyscy ludzie którzy czytali tego bloga, wraz ze mną dawno o tym zapomnieli? Szczerze nie wiem, lecz pamiętam jedno.. Uspokajało mnie to... Więc piszę...Przelałem tutaj naprawdę dużo osobowości, granie takiego Kuby którym nie byłem. Raz wulgarny, raz pewny siebie. Kuźwa, to nie jest prawda. Nigdy nie byłem tak mocno pewny siebie że nie obchodzili mnie inni ludzie  jestem wielki pan, wszystko umiem, wręcz człowiek idealny. Em.  Nope. Pisałem te różne notki pod wpływem czegoś czego nawet nie umiem nazwać. Gdy przypomnę sobie jaki byłem rok temu, a jaki jestem teraz wydarzenia których miałem okazję doświadczyć  dały mi coś w rodzaju poradnika jak nie należy robić.. Kurwa....Ale to glupie.. Wróć!!

Każdy człowiek się zmienia, to chyba normalne że ludzie ewoulują.. Gdy widzę siebie rok  dwa  kilka lat temu, chce mi się śmiać.. "niewyżyty chłopak z problemami natury społecznej" Problemy są zawsze...Niezależnie czy będę miał 25, 30 czy 40 lat. Niektóre problemy poprostu zostawiłem. Nie mogę ich rozwiązać. Bo nie są zależne ode mnie. Problemy które mogę rozwiązać wciąż dają mi kopa, motywację bym nadal się starał.... Kocham piękne poranki, kocham mój kolczyk w uchu, kocham moich przyjaciół na których mogę zawsze liczyć. Chciałbym dojść do takiego momentu że pokocham siebie. Z tymi wadami oraz zaletami..Wydaje mi się że w "akceptowaniu siebie" nie chodzi o to by kochać siebie za zalety. Prawdziwa akceptacja to jest widzenie zalet i wad które notabene są, lecz nie zostawiamy ich samych sobie. Życie to ciągła walka. Jak nie z przeciwnościami losu to z naszymi słabościami. Często jest tak że mam pod górkę. I wiecie co? Zaczynam się przyzwyczajać że tak poprostu bywa. Nie chce udawać zaskoczonego by zastanawiać się co mam zrobić, panikować, tylko gdy będę po części przygotowany na to że nie zawsze będzie idealnie, bo nic takie nie jest, to w jakimś stopniu będę mógł znaleźć sensowne rozwiązanie w jak najszybszym czasie. Piękna motywująca pieśń! Ha!

Każdy motywuje się na swój sposób. I to jest piękne...

Postęp który wykonałem, którym postawiłem sobie za cel  jest naprawdę duży. Nie że kierowałem się by ludzie zobaczyli jak się zmieniłem, coś osiągnąć...Znam osoby które zmieniały się bo Była partnerka kazała, zostawiła, on teraz biedny, chce się dla niej zmienić bo ją kocha, lub rodzice mówią żeby coś ze sobą zrobić  bo coś tam..Okej te osoby mogą mieć rzeczywiście rację. W dużej części naprawiamy wady, bolączki dla kogoś  lecz dlaczego zapominając o sobie? Gdy staniemy się świadomi wad, które możemy po części zniwelować, ugasić  by nie przeszkadzały nam w życiu tak jak do tej pory, uda nam się to w końcu. To nie jest wystarczająca nagroda być świadomym że dokonało się czegoś wielkiego, bo są to cholernie trudne rzeczy? To ja jestem kowalem swego losu, to ja pokonuje swoje osobiste problemy, nikt inny. Nie wolno zwalać winy na kogoś ponieważ on za nas tego nie zrobi. Wsparcie jest mega ważne, do tego zachęcam, ale nie zachęcam do wręczania.. Sam tak miałem, sam tak robiłem. Mam to w niektórych przypadkach nadal tak samo. W końcu trzeba powiedzieć STÓP! Kiedy ja mam nauczyć się radzić z problemami które mogę oraz muszę rozwiązać samemu gdy ktoś mnie wyrecza? Teraz proszę o wsparcie, by nikt się nie martwił  bo lepiej czy gorzej dam sobie radę. Oczywiście, czasami dopadają mnie momenty gdzie myślę sobie "odpuść, daruj sobie, nie dasz rady". Jebać takie myśli. Gdy mogę poprosić kogoś o. pomoc bo rzeczywiście mi się przyda, proszę. Gdy wiem w głębi siebie wiem że muszę samemu stawić czoła problemom  proszę tylko o wsparcie.


To wszystko związane jest z moim wyjazdem do Londynu gdzie właśnie już dzisiaj 17 września wracam do Polski. Byłem tam 2 miesiące  gdzie 2 miesiąc to był płacz, przykrość, niedowierzanie. Właśnie tutaj wynoszę taka naukę, o jakiej dziś napisałem. Mam nadzieję ze trwałą. Nie chce kończyć tą notka i znów zostawić tego bloga by się kurzył, bo chciałbym opisać Londyn oraz to w jakiej toksycznej relacji musiałem być. Teraz to zrozumiałem ponieważ teraz widzę obie strony takiej relacji.


Tymczasem Que tengas un buen día!

Zeus już niedługo się widzimy :D Bodajże Herkulesy 😁😁

6/21/2018

Ethereal

Jak ktoś lubi trance, elektroniczna muzykę, polecam .. Tylko nie zrażać się początkiem :D